|
- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR
- - -
- - - - - - - - - -
ARTYŚCI
Polska
Świat
- - -
- - - - - - - - - -
ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia
- - -
- - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane
Strony
- - -
- - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella
|
"Muzyka jak
Świadomość"
Z Robertem
Gorgolem - "Czarnym" i Marcinem Cichockim - "Cichym", z zespołu Świadomość,
rozmawia PiotRAS.
Kiedy
rozmawialiśmy dwa lata temu po waszym koncercie na toruńskim festiwalu Afryka
mówiliście, że nie grywacie właściwie poza rodzinnym Darłowem, ale sporo się
zmieniło od tamtego czasu…
Cichy: Właściwie wszystko zaczęło się od festiwalu Afryka. Również
pierwsza notatka o zespole na stronie Rasta Roots Reggae pojawiła się po tym
właśnie festiwalu.
Czarny: A później zaczęliśmy pojawiać się na wielu dużych festiwalach,
takich jak Ostróda, Reggae na Piaskach, Woodstock. Zauważyliśmy, że naszą muzyką
coraz więcej ludzi jest zainteresowanych i coraz więcej w Polsce słychać o
Świadomości. I nam się to podoba bo widać, że jest odzew na to, co robimy.
Pojawiła się również
wasza pierwsza płyta…
C.: Płyta „Ciak Ciak” była zwieńczeniem ponad sześciu lat pracy.
Cz.: Właściwie tą naszą płytę można porównać do płyty „In Time” Jafii
Namuel. Nasze utwory również wisiały gdzieś w przestrzeni przez wiele lat, aż w
końcu doczekały się wydania na płycie.
Jaki jest odzew na płytę?
C.: Różny, ale raczej pozytywny. My cieszymy się, że płyta dotarła na
drugi koniec Polski. Ostatnio sprzedaliśmy płyty na Allegro gdzieś w okolicy
Krakowa (śmiech) Bardzo się ucieszyłem, to jest bardzo optymistyczne, że
docieramy do wielu miejsc.
Dziś dotarliście do
Gniezna na wspólny koncert z Jafią Namuel…
Cz.: Tu pochwalę Cichego, bo to on jest organizatorem tych wyjazdów.
Przydałby się jednak menadżer lub ktoś, kto mógłby się zająć tą kwestią bo nam
trudno jest się czasem przebić. Ale mimo wszystko dajemy radę.
Zauważyłem, że jesteście
bardzo przywiązani do swojego miasta. Na plakatach zawsze umieszczacie logo
Darłowa.
Cz.: Tak, to logo zrobił nasz kolega. Miasto ma swoje logo, ale my wolimy
nasze.
Wy promujecie miasto, ale
z tego co pamiętam, miasto miało też swój udział w wydaniu płyty.
Cz.: To było tak, że został ogłoszony konkurs na promocję Darłowa po za
miastem. Założyliśmy stowarzyszenie Kultura Sztuka Region i dzięki temu mogliśmy
uzyskać fundusze na działalność promującą miasto. Krążą plotki, że to było 30
tysięcy – czas to zdementować… (śmiech) To były 3 tysiące!

Wróćmy do
zmian w zespole. Gracie więcej koncertów, docieracie ze swoją muzyką na drugi
koniec Polski, ukazała się płyta, ale zmienia się również wasza muzyka.
Pojawiły się nowe instrumenty.
C.: Tak. Pojawiła się mandolina i saksofon. Kiedy rozmawialiśmy na Afryce
dwa lata temu jak by mi ktoś powiedział, że będę grał na saksofonie nie
uwierzyłbym. Wszystko toczyło się z miesiąca na miesiąc. Dostałem instrument do
ręki przez przypadek i tak się zaczęło, zaczęliśmy kombinować. Z mandoliną to
wyszło tak, że się nudziłem w pracy i przeglądałem w internecie instrumenty dawne strunowe i
spodobała mi się mandolina, kupiłem ją, wyszedł kawałek i myślę, że coś tam
jeszcze zrobimy na tej mandolinie.
Cz.: Ta mandolina, to też takie nasze dążenie do tego, żeby muzyka miała
odrobinę klimatu folkowego. Wypływa to naturalnie z nas. Stąd też ta muzyka nie
brzmi jak typowe reggae, a jak Świadomość.
Charakterystyczna jest
też wasza jednoosobowa "sekcja" dęta - to dość nietypowe.
C.: Trochę jak z motyką na księżyc się porwaliśmy. Ostatnio zaczął Damian
nas wspomagać. Niestety na płycie jest jeden saksofon. Dla mnie trochę to ubogo
brzmi, ma to swój klimat pewnie, trochę garażowy, taki nasz darłowski.
W waszej muzyce miesza
się wiele nurtów: punk, folk, reggae … i jazz. Jeden z was ma coś więcej
wspólnego z jazzem.
C.: Tak, razem z kolegą perkusistą próbujemy coś tworzyć. Niestety
Darłowo jest małe nie ma wielu muzyków, więc razem robimy muzykę na laptopie.
Mamy nadzieję, że może ktoś się dołączy do zespołu.
Czy usłyszymy gdzieś
kiedyś ten jazz w waszym wykonaniu?
Cz.: Na pewno w Darłowie, ale raczej nie na koncercie Świadomości.
Ewentualnie jakieś namiastki jazzu w jakimś numerze – tak jak w „Jazzowcu” gdzie
wstęp jest lekko dżezujący.
Jest mandolina, saksofon
ale również klawisze – to kolejny nowy instrument.
Cz.: Największym bodźcem do tego, by klawisze jednak pojawiły się w
naszym zespole, było nagranie na płycie w kilku utworach klawiszy przez Rożka,
który nam robił mastering. To co zrobił na tej płycie jako uzupełnienie i
wzbogacenie bardzo nam się spodobało i postanowiliśmy zrobić coś, żeby były u
nas te klawisze, żeby wypełniły przestrzeń w muzyce, którą tworzymy. Stąd też
pierwsze próby koncertowe z Aresem. Przy okazji gdy był blisko i mógł dojechać
to grał z nami, ale potrzebowaliśmy kogoś kto jest z okolicy, kto może
przyjeżdżać na próby, kogoś, kto będzie z nami grać na bieżąco. Stąd właśnie
pojawił się w zespole Leszek, gitarzysta zespołu WC - starej punkowej kapeli. I
ponownie korzenie gdzieś się łączą - punk z muzyką reggae.
No właśnie. Na waszych
koncertach gracie cover Włochatego, punkowej kapeli.
Cz.: A to jest efekt wspólnej trasy, którą graliśmy z Włochatym. Ludzie
przychodzą na koncert i bardzo często chcą żeby jednak ten numer grać. Ten utwór
zna bardzo wielu słuchaczy.
Swego rodzaju ciekawostką
jest też numer „Krisznancki”. Skąd wziął się w waszym repertuarze?
Cz.: To ciekawe pytanie. Ten utwór wziął się z tego, że nasz kolega
Bartek jest sympatykiem ruchu Hare Kriszna, a my się skłaniamy w kierunku
wszelkich objawów duchowości, nie ważne jaka religia, nam się to podoba, jest to
dla nas utwór bardzo duchowy. Gramy go i zawsze będziemy grać.

Czy macie już
jakieś plany koncertowe na ten rok?
Cz.: Woodstock.
No właśnie Woodstock,
dobrze że wspomniałeś. Graliście tam już dwa razy z rzędu w wiosce Kriszny. Jak
to się stało?
Cz.: No właśnie to zasługa Bartka, który obraca się wśród ludzi z tego
ruchu. Ktoś zauważył, że gramy muzykę i tak doszło do tych koncertów w wiosce
Kriszny.
C.: To są bardzo fajne koncerty z dużą publiką i dzięki temu też, kiedy
wyszła płyta, mogliśmy zauważyć, że publiczność reaguje bardziej żywiołowo niż
rok wcześniej jak graliśmy kiedy tej płyty jeszcze nie było, a były dopiero plany
jej nagrania.
Na koniec powiedzcie
jeszcze o pracy nad nowym materiałem. Na koncercie pojawiła się nowa piosenka.
Są pomysły na kolejne?
C.: Tak, pomysłów nam nie brak. Czasu brak. Chcielibyśmy móc się zamknąć
na dwa miesiące w swojej sali prób i coś zrobić. Pojawił się jeden utwór na
razie, ale pomysłów jest naprawdę dużo.
Ale wy przecież oprócz
tego że macie repertuar płytowy macie jeszcze w zanadrzu wiele innych
kompozycji, które gracie na koncertach. Czy one kiedyś pojawią się na jakiejś
kolejnej płycie?
Cz.: Wydaje mi się, że te starsze numery już raczej nie. Chcielibyśmy coś
zupełnie nowego nagrać. Jest jeden utwór, który chciałbym żeby się pojawił na
płycie „W blasku świecy” , bardzo lubię ten numer i chciałbym żeby się gdzieś
pojawił.
____________________________________________________
Rozmowa
przeprowadzona w klubie "Młyn" w Gnieźnie, w styczniu 2009 roku.
Rozmawiał: PiotRAS; opracowanie tekstu: Izabella
Więcej
informacji o zespole Świadomość:
http://www.swiadomosc.ovh.org
|