- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL

Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR

- - - - - - - - - - - - -

ARTYŚCI
Polska
Świat

- - - - - - - - - - - - -

ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia

- - - - - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane Strony

- - - - - - - - - - - - -

RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella

 

PaRasSol, czyli pozytywne ADHD

Z założycielami zespołu PaRasSol - braćmi Jakubem i Wojciechem, rozmawiał PiotRAS.


foto: Izabella / RRR.COM.PL

Po raz pierwszy spotkaliśmy się w marcu 2009 roku w gnieźnieńskim “Młynie”. Co się zmieniło w zespole od tamtego czasu?
Jakub: Zmieniło się sporo. Najważniejsze jest to, że mamy materiał na płytę. Jest nagrany, zmiksowany. Jest nawet po masteringu. Teraz pozostaje jeszcze kwestia wydania tego. Zmienił się też nieco skład. Mamy nowego gitarzystę. Pożegnał się też z nami nasz dotychczasowy basista. Ale skład będzie ruchomy. Tak już jest.

Swego czasu poszukiwaliście również wokalisty, mając go jednocześnie. O co chodziło?
Wojciech: Rzeczywiście, szukaliśmy wokalisty. To był czas kiedy nie znaliśmy się tak dobrze, nie byliśmy ze sobą zgrani. Poza tym, moim zdaniem, w muzyce reggae trzeba być prawdziwym. Tego w Pawle nie widziałem na początku. Były więc drobne zgrzyty. Nikt się jednak po ogłoszeniach nie zgłosił, a Paweł został z konieczności. Ale dotarliśmy się i doszliśmy do pewnego porozumienia.
Jakub: Paweł jest zresztą najbardziej napędową postacią naszego zespołu. Śmiejemy się czasem, że ma ADHD, ale w pozytywnym znaczeniu. Czasami daje nam pozytywnego kopniaka, a to się przydaje.


A jak wygląda współpraca braci?
Wojciech: Wygląda bardzo dobrze. Zgrzytów nie ma, dogadujemy się. Kuba odpowiedzialny jest za sekcję rytmiczną. Musi blisko współpracować z basistą. Ja gram na congach i przeszkadzajkach. Dodatkowo piszę teksty, bliżej współpracuję więc z wokalistą. I jakoś nam to wszystko wychodzi. W każdym razie w drogę sobie nie wchodzimy.

Wygrana na festiwalu w Ostródzie to wasz największy sukces. Jak wspominacie tamten występ?
Jakub: Bardzo nas ta wygrana ucieszyła. Grało się nam fantastycznie. Pomimo ciasnej małej sceny na molo, klimat był świetny. Przede wszystkim cieszy wygrana dzięki publiczności. Jeśli ona nas wybrała, to jest to dla nas tym większe wyróżnienie. Wierzymy, że publiczność jest miarodajnym jurorem. Może i trochę pomogło nam to, że graliśmy jako ostatni. Ludzie byli już nieźle rozgrzani.
Wojciech. Ja jednak obstawiałem, że wygra Natural Mystic Akustycznie. Zagrali świetnie, stworzyli niesamowity klimat. Graliśmy już z nimi m.in. na Półwyspie Lipa. Już wtedy zrobili na nas duże wrażenie. Publiczność wybrała jednak nas i z tego się ogromnie cieszymy


Przy okazji utrwaliliście też nazwę PaRasSol. Zauważyłem, że często byliście wpisywani z błędem, nawet w Encyklopedii Polskiego Reggae.
Jakub: Problemy z podwójnym "s" są nadal, ale jest już lepiej. Na plakatach już jest dobrze. Wciąż wiele osób pyta nas też skąd się ta nazwa wzięła, a to bardzo proste. "Ras – wiadomo, "Sol" – od Solca Kujawskiego, miasta z którego pochodzimy. Do tego dołożyliśmy "Pa" i tak powstała nazwa PaRasSol. Na początku nie wszystkim się podobała, ale teraz nie wyobrażamy sobie, byśmy mogli zmienić ją na inną.

Wspomnieliście już o płycie. Została ona nagrana pod okiem Ujara z Dubska. Wiem że bardzo cenisz go jako muzyka i realizatora.
Wojciech: To wszystko też zaczęło się w Gnieźnie. Więc można powiedzieć, że to nasze szczęśliwe miasto. Tu po koncercie rozmawialiśmy z Jarkiem o naszych planach. Mówiliśmy, że chcemy nagrać materiał na płytę. I wtedy Jarek zaoferował nam pomoc. Przyjął nas z otwartymi ramionami. Powiedział, że możemy nagrać to u niego. Nie mieliśmy ciśnienia związanego z terminami, więc trochę to trwało, ale udało się nagrać materiał pod jego okiem.
Jakub: Fakt, że trwało to dość długo, nawet nam trochę pomógł. Materiał dojrzał, my go ograliśmy. Resztę dopełnił Jarek. Bardzo nam pomógł. Wiele rzeczy podpowiedział. Sam gra reggae, więc wiedział dokładnie jaki efekt chce osiągnąć, a my go mogliśmy łatwiej zrozumieć. Dla mnie – perkusisty – było to niezmiernie ważne, kiedy mówił: "Zrób to tak". "Zaufaj mi, tak będzie brzmiało lepiej". To były bardzo ważne zdania. Nieoceniona pomoc.


Ujar też jest zadowolony. Kiedy z nim rozmawiałem mówił, że wyszedł z tego bardzo fajny materiał. Kiedy będziemy go mogli oficjalnie usłyszeć?
Jakub: Część utworów można usłyszeć na naszym myspace www.myspace.com/parassolreggae. Tam są już nagrania w ostatecznych wersjach, po masteringu. Wiosną nasza mini płyta będzie dołączona do Free Colours. Znajdzie się na niej kilka piosenek. A później będziemy myśleć o pełnym wydawnictwie. Jesteśmy już po wstępnych rozmowach z naszym prawdopodobnym wydawcą. Mamy nadzieję, że płyta ukaże się jeszcze w 2011 roku.

Na ile nagrania zarejestrowane w studio przekładają się na to, co gracie na koncertach?
Jakub: Myślę, że na scenie i w studio jesteśmy tym samym zespołem. Zależało nam bardzo na tym, aby nasze studyjne brzmienie nie zostało zbyt podkolorowane, by było naturalne. W przeciwnym razie trudno byłoby nam osiągnąć taki sam efekt podczas koncertów.
Wojciech: Kilka ulepszeń oczywiście też będzie. Grając na przeszkadzajkach nie jestem w stanie jednocześnie grać na wszystkim, a technika pozwala to przeskoczyć. Można było dograć dwie, trzy ścieżki i pobawić się dźwiękiem. Ale to dodaje tylko smaczków.
Jakub: Unikaliśmy też przesadzenia z chórkami. Jest ich kilka, ale nie za dużo. Podczas koncertów nie ma ich przecież w ogóle.


A kiedy, w najbliższym czasie, będziemy mogli usłyszeć PaRasSol na żywo?
Jakub: Już niedługo. Udało nam się załapać na OSTRÓDA REGGAE FESTIVAL PROMO TOUR, gdzie zagramy u boku ROOTZ UNDERGROUND. Pojawimy się na dwóch koncertach trasy: 5 marca w poznańskim Eskulapie i dzień później w Bydgoskim Mózgu. Zapraszamy!

------------------------------

PaRasSol
Zespół powstał z pomysłu i inicjatywy braci Jakuba i Wojciecha Utyra pod koniec 2007 roku w Solcu Kujawskim. Po skompletowaniu składu, kilku roszadach personalnych oraz roku prób w podziemiach Soleckiego Domu Kultury grupa zadebiutowała występem w rodzinnym mieście. Inspiracje to wypadkowa gustów i upodobań wszystkich członków zespołu, jednakże głównie to szeroko pojęta muzyka reggae & dub. W kwietniu 2009 roku grupa otrzymała nagrodę Grand Prix Wojewódzkiego Przeglądu Amatorskich Zespołów Reggae – KINGSTON TRAIN Reggae Connections, a w sierpniu 2010 roku została laureatem Konkursu Młodych Polskich Zespołów Reggae w ramach Ostróda Reggae Festival.

Członkowie:
Jakub Utyra (dr)
Wojciech "Wiciu" Utyra (perc)
Paweł Pietkiewicz (g, voc)
Tomasz Bartz (keys)
Łukasz Roszczynialski (g)
Paweł Dardziński (b)