|
START


MUZYKA





RASTA i REGGAE







BOB MARLEY





INNE







Copyright: PiotRAS
|
"Płyta bez
demokracji"

Pablopavo –
warszawski ragga bard, znany głównie jako jeden z trzech wokalistów słynnej
raggamuffinowej formacji Vavamuffin. Brał udział w wielu innych alternatywnych
projektach rozpiętych gatunkowo od punkrocka, przez blues, aż nawet po free
jazz. Nagrywał się na płytach zarówno Hemp Gru, Paprika Korps, Dezire jaki
Kapeli Ze Wsi Warszawa. Teraz kładzie ostatnie szlify na zapowiadanym już od
roku swoim solowym albumie. O tej płycie i nie tylko, z Pablopavo rozmawiał Adam
Chrzanowski.
Dlaczego postanowiłeś nagrać solowy album? Jesteś dominującym głosem Vavamuffin,
w czymś mimo to jesteś ograniczany? Na co nie możesz sobie pozwolić w ramach
Vavamuffin?
Po pierwsze, nie wydaje mi się żebym był, jak mówisz "dominującym głosem"
Vavamuffin. Staramy się raczej dzielić w zespole kompetencjami.
Wiesz, solowa płyta to z kolei możliwość zrobienia czegoś innego i w dodatku bez
demokracji (śmiech). Bo u nas w Vavie każdy ma swój głos i materiał jest
wypadkową pomysłów 9 osób.
Co obrałeś sobie za cel, przy robieniu tej płyty? Co zamierzasz nią osiągnąć?
Chciałem nagrać ciekawą płytę, taką którą sam z przyjemnością bym kupił. Nie
miałem żadnych innych oczekiwań.
Kiedy puszczam twój singiel znajomym, dla połowy to hip-hop, dla drugiej połowy
to raggamuffin. Po której stronie bardziej się pasujesz? Gdzie leży według
ciebie granica?
Muzyka jest jedna. W Zykamu moim zdaniem hip-hopu w ogóle nie ma. Riddim jest
reggae'owy, nawijka raggamuffinowa.
Raggamufiin jest starsze po pierwsze (śmiech). Więcej melodii, jednak prawie
zawsze śpiewano-skandowane, a nie tylko recytowane. Ja bardzo lubię dobry
hip-hop i na pewno parę numerów z tej płyty o hip-hop, o funk będzie zahaczać.
Co ciekawe oba single nie wejdą na płytę docelową, bo doszliśmy z Emilem i DJ
Zero (z którymi robię tę płytę) do wniosku, że nie pasują do całości tego co
zrobiliśmy, płyta będzie dziwniejsza i szalona stylistycznie.
Żaden utwór z singla promującego płytę nie wejdzie na płytę? Musisz mieć wygodny
kontrakt z wydawcą.
Będą nowe single. Po drugie, od czasu wydania Zykamu/Dola Selektora minęło tyle
czasu, że i tak aspekt promocyjny zanikł. A ogólnie oczywiście masz racje - mam
układ z Karrot Kommando najlepszy na świecie (śmiech).
Na czym polega ten najlepszy na świecie układ?
Na tym, że jest to wytwórnia profesjonalna, jak te największe, a przy tym
przyjacielska i absolutnie nie ingerująca w muzykę - jak wytwórnia niezależna.
Wszystkich jej pracowników znam po imieniu. W dodatku dają najlepszy "procent"
wykonawcom i są najsprawniejszą agencją koncertową w Polsce. Proszę prześledzić
ilość i miejsca koncertów chociażby Vavamuffin czy Papriki Korps...
Jak daleko posuniesz się w eksperymentach. Czy Pablopavo wyjdzie poza ramy
skocznej muzyki na 4/4?
I daleko i niedaleko. Będzie parę wycieczek, szczególnie w instrumentarium ale z
drugiej strony nie ucieknę od swojego sposobu nawijania. Z dnia na dzień
Stanisławem Sojką nie zostanę. Ani mój głos ani słuch na takie wolty nie są
gotowe.
Czy w sferze tekstowej również mamy się spodziewać eksperymentów i wycieczek
poza raggamuffinowe tematy?
W sumie trudno mi to jakoś określić, ocenić. Będzie dużo historyjek, dużo
Warszawy i parę dalej idących eksperymentów.
Dalej, czyli gdzie?
No trochę niespodziankowości i tajemnicy chciałbym zostawić. Więc nie rozwijam.
W piosence Zykamu śpiewasz „Banalnie jest bać się banału”, czy to można uznać za
receptę według której piszesz teksty? To jest tajemnica twoich znakomitych
tekstów?
Nie bać się niczego, ani eksperymentu ani naiwności czasem. Nie wiem czy teksty
są znakomite, ale staram się by były "moje", nie kalkulowane pod słuchacza, a
oddające co w danej chwili mi w aparacie duchowo-mózgowym gra.
Pisząc teksty musisz jednak wyobrażać sobie kogoś, kto je będzie słuchał/czytał.
Kim ten ktoś jest?
Hmm, nie ma jednej takiej osoby, czasem to ja hipotetyczny, tzn ktoś bardzo
podobny ale niepiszący tych słów. Czasem to moi przyjaciele, dziewczyna...
Płytę produkuje Emil i DJ Zero. Możesz opowiedzieć o nich coś więcej. Jaki jest
ich wpływ na to co znajdzie się na albumie?
Są autorami większości materiału muzycznego, zajmują się produkcją, to jest
nagrywaniem instrumentów, edycją etc. Również we trzech miksujemy ten materiał.
Czy oni też tworzą zespół Lou G Key, z którym występujesz na solowych
koncertach?
Zespół jest dużo większy i każdy z członków tego zespołu pozostawił swój ślad na
tej płycie.
Jak wspominasz te koncerty? Jak twój solowy materiał zdał test przed
publicznością?
Wspominam dobrze. Ale to były takie próbki na razie. Mocno pracujemy nad
całością materiału teraz I czekamy na następne grania.
Czy nie obawiasz się, że szaleństwa stylistyczne to nie to, czego oczekują od
ciebie fani Pablopavo - polskiej gwiazdy raggamuffin?
Po pierwsze, gwiazdy są na niebie. Po drugie, ogóle o tym nie myślałem pisząc
czy nagrywając. Ogromny szacunek do słuchacza, nie powinien jednak nigdy
prowadzić do sytuacji - muszę nagrać to i to, bo to się ludziom spodoba... Wtedy
lepiej się w papierniku zatrudnić.
Jakiej spodziewasz się reakcji z ich strony?
Nie mam żadnych oczekiwań w tej sprawie, zobaczymy. Mam nadzieję oczywiście, że
płyta się komuś spodoba. Na razie mi i moim współpracownikom się podoba. To już
coś!
Zdradzisz, jak płyta się będzie nazywać?
Płyta się będzie nazywać "Telehon".
Co to znaczy?
Nic dokładnie.
Kiedy więc będziemy mogli ją kupić? Ponoć już jest w fazie miksu?
Trudno powiedzieć naprawdę, miksujemy to po staremu, tj. na analogowym stole
Neve'a, nie spiesząc się, z dużą ilością starych analogowych zabawek. Zobaczymy.
Na pewno przed wakacjami jeszcze.
____________________________________________________
|