START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

 

Copyright: PiotRAS

 

"Trafiłem na odpowiednich ludzi, w odpowiednim czasie"

Z Griezzlee'm, wokalistą East West Rockers i Managgi, rozmawia PiotRAS

Jesteś artystą który udziela się w wielu projektach. Który z nich jest ci najbliższy? EWR, Managga?
W ciągu pięciu ostatnich lat w moim życiu wydarzyło się bardzo dużo. Najpierw był Africonnect. Później, jakieś 3 lata temu, poznałem Kubę i niedługo potem powstało East West Rockers. Wtedy graliśmy już pod tym szyldem imprezy. Dokładnie w tym samym czasie w mojej głowie narodził się pomysł na zespół z żywymi instrumentami, ale nie do końca grający reggae, z którym mógłbym realizować inne pomysły. Jednak każdy z tych projektów jest mi tak samo bliski.

Będąc wokalistą Managgi dajesz upust swoim muzycznym poszukiwaniom?
Tak. W Manadze mogę realizować dosłownie wszystko, te wszystkie pomysły których realizacja z EWR nie byłaby możliwa, choćby ze względu na stylistykę jaką sobie z góry narzuciliśmy. Zresztą ja nie chciałbym być kojarzony tylko ze sceną reggae.

Dlaczego?
Bo jest zbyt wiele piękna w muzyce żeby zamykać się tylko na jeden styl. Chciałbym eksplorować wszelkie możliwości jakie daje współczesna muzyka. Lubię bawić się też jej gatunkami.

Pojawiasz się także gościnnie na koncertach i płytach innych grup, np. Tabu, Duberman.
Rzeczywiście, takich projektów było już wiele. Wszystko zaczęło się w Karrot Kommando. Będąc w jednej wytwórni trzymamy się razem i współpracujemy, wspieramy się. Często zdarza mi się śpiewać chórki w Dubermanie. Podobnie jest z Vavamufiin. Po prostu trafiłem na odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie. Połączyła nas muzyka i przyjaźń. Po drodze zdarzyły się też inne propozycje, np. gościnny występ na płycie Tabu.

Wróćmy do East West Rockers. Jak czujesz się na jednej scenie z Ras Lutą i Cheebą?
Rewelacyjnie! Do tego stopnia, że bierzemy się ostro za nową płytę. Już mamy kilka nowych utworów.

Macie czas na ich pisanie?
Wakacyjne miesiące, przede wszystkim czerwiec i lipiec, były rzeczywiście wypełnione koncertami. Czasu starczyło tylko żeby przyjechać na chwilę do domu, wrzucić ubrania do pralki, wyprać, wysuszyć i znów w trasę. Ale znaleźliśmy też czas na napisanie nowych numerów a nawet próby.

Mimo nieustannej pracy, na scenie macie ogromną energię i porywacie ludzi do zabawy, głównie dziewczyny..
To jest efekt naszych kilku kawałków opowiadających co nieco o relacjach kobieta - mężczyzna. I są to szczere ballady, które się podobają. Zawsze jest tak, że przeboje o imprezach, miłości, dziewczynach i chłopakach docierają do szerszego grona fanów, zwłaszcza tych młodszych, bo jest to łatwo przyswajalne. Mamy nadzieję, że poprzez te piosenki natrafią na nasze inne, nieco poważniejsze utwory. Na tym zresztą nam najbardziej zależy.

Jak się dogadujesz z chłopakami.
Jesteśmy inni pod każdym względem. Ale właśnie to, że jesteśmy tak różni sprawia, że nie wiemy co się dalej wydarzy – także na scenie. Oczywiście bywają spięcia i nieporozumienia ale to pcha nas do przodu, bo cały czas coś się dzieje i to także inspiruje. Teksty też powstają w takich okolicznościach. Ktoś przynosi zarys, wokół tego jammujemy, każdy dokłada coś od siebie, wybieramy najlepsze i rodzą się piosenki.

Jesteś zadowolony z płyty „Ciężkie czasy”?
Ja nie jestem w pełni zadowolony. Jest ona ukoronowaniem dwóch lat ciężkiej pracy . To była moja pierwsza płyta w życiu. Ale chyba za dużo pracowaliśmy nad każdym numerem. Ta płyta była gotowa jakieś 8 miesięcy przed jej wydaniem i proces poprawiania był chyba zbyt długi. Mówiąc krótko chyba przedobrzyliśmy.

To co nagraliście na płycie, to tylko wycinek waszego repertuaru. Na koncertach prezentujecie także inne utwory.
Każdy z wokalistów EWR ma całą szufladę numerów, ale program koncertowy staramy się wypełniać numerami, które stworzyliśmy razem. Nie chcemy prezentować siebie jako artystów solowych, bo nie o to chodzi.

Kiedy nowa płyta EWR?
Jest już koncepcja nowej płyta, wiele pomysłów. Pierwszy krążek był takim kopniakiem, który dał nam siłę na więcej. Planujemy nową płyte na wiosnę.

Co chciałbyś, na koniec naszej rozmowy, przekazać czytelnikom RRR.
Polecam zainteresowanie się tym, co dzieje się na Jamajce, jaka jest tam grana muzyka i co jest teraz modne. Chciałbym zachęcić wszystkich, żeby nie zamykali się na muzykę i nie otaczali sztucznymi barierami.

Dziękuję za rozmowę
Dziękuję i do zobaczenia na koncertach.

____________________________________________________

Rozmowa została przeprowadzona 14 lipca 2007 roku w Ostrowie Wielkopolskim.