START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

 

Poznaj innych Rasta z Polski!

  

Copyright: PiotRAS

ZIGGY MARLEY & MELODY MAKERS "LIVE VOL.1"

Dziedzic artystycznej spuścizny po Bobie Marleyu daje o sobie znać po raz kolejny. Co ciekawe, "Live, vol. 1" jest dopiero pierwszym koncertowym krążkiem, jaki Ziggy wydał w trakcie swej, trwającej już 15 lat, kariery. Nie trzeba być mistrzem intelektu, by domyślić się, że lider rodzinnego kolektywu The Melody Makers w niedługim czasie uraczy miłośników reggae kolejnym zbiorem przebojów nagranych na żywo. Nim to jednak nastąpi, mamy okazję słuchać przez ponad godzinę pulsującej muzyki w wykonaniu kwartetu złożonego z dzieci Boba z jego małżeństwa z Ritą Marley. Piątym reprezentantem muzycznego klanu jest przyrodni brat czwórki - Julian, który od lat bywa zapraszany do nagrań przez Ziggy'ego, Stephena, Cedellę i Sharon. Tym razem Twórcy Melodii powierzyli mu rolę klawiszowca, choć przecież posiadacze jego solowych albumów wiedzą, iż potrafi się popisać znakomitym głosem. Ta działka na "Live, vol. 1" należy głównie do Ziggy'ego. Ten charyzmatyczny artysta od lat próbuje - raczej z udanym skutkiem - udowodnić, że swojemu słynnemu ojcu nie zawdzięcza nic prócz talentu i... podobnego głosu. Bo gdy wsłuchamy się w wybrane na tę koncertową składankę piosenki z repertuaru Boba Marleya ("Jammin'", "Stir It Up" i "Could You Be Loved"), jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia się duch Króla Reggae. Pod adresem rodzinnej formacji wiele ciepłych słów można skierować również za to, że swoją twórczością próbują oni uciąć wszelkie dywagacje na temat kredytu, który mają do spłacenia ojcu. Dynamiczny "Power To Move Ya", mistyczny w klimacie "One Good Spliff", plemienno-soulowy "Beautiful Day" i nieco rewolucyjny "Conscious Party" przekonują mnie w zupełności. Zwłaszcza, że w każdej nucie, w każdym słowie The Melody Makers słyszę radość z grania reggae - "bożej muzyki w Babilonie". - ONET.PL -

****