- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL

Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR

- - - - - - - - - - - - -

ARTYŚCI
Polska
Świat

- - - - - - - - - - - - -

ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia

- - - - - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane Strony

- - - - - - - - - - - - -

RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella

PAJUJO "Abraskadubra"
Wydawca: Zima

Kilka lat na scenie, młody skład i entuzjastycznie przyjmowane koncerty. To najkrótsza charakterystyka zespołu Pajujo. Latem zespół wydał swój drugi krążek pt. „AbraSkaDubra”, który jest swego rodzaju podsumowaniem dotychczasowej działalności. Dla słuchacza to także okazja sprawdzenia - jak zespół radzi sobie poza sceną.

Moje pierwsze spotkanie z tą grupą miało miejsce podczas Reggae na Piaskach, w 2009 roku. Wtedy właśnie konkursową odsłonę festiwalu zamykało Pajujo – formacja, której przed koncertem nie dawano wielkich szans na zwycięstwo. A jednak stało się. Pozytywna energia, spontaniczność i nie udawana skromność, były sygnałem dla widzów, by to właśnie na ten zespół oddać swój głos. Do Ostrowa wrócili po roku, by już jako gwiazda wieczoru rozgrzać publiczność i udowodnić słuszność wcześniejszej decyzji. Tydzień po tym koncercie ukazała się płyta „Abraskadubra” pokazująca wielostylistyczne oblicze grupy. Mamy więc na niej trochę ska, rock-steady i reggae zagranego w charakterystyczny dla Pajujo, młodzieżowy, sposób. Muzycznie niedaleko jest do CGB, szczególnie w szybszych fragmentach. Jednak nie można tu mówić o zamierzonych podobieństwach, a dobrych wzorcach i zbieżnym instrumentarium. Przyjemnie grają klawisze i sekcja dęta. Wokalnie też jest dobrze, choć nie wszystkim może się podobać tak młody głos. Nie wyobrażam sobie jednak innego brzmienia Pajujo. Choć nie powiem, gościnny udział Rafała Karwota z Tabu, w otwierającej płytę polskiej wersji „Get Up Stand Up” jest miłą niespodzianką.
Szkoda tylko, że za poziomem muzycznym wydawnictwa nie stoi równie dobra warstwa tekstowa. Niestety, chwilami jest zbyt banalnie. I o ile bawi mnie „Zielony Rower Dziadka”, o tyle historie w stylu „Jak ptak” czy „Łakocie i witaminy” zupełnie do mnie nie przemawiają. Całość to jednak 13 kompozycji, więc kilka literackich wpadek i tak nie przesądza o ogólnym – bardzo dobrym wrażeniu. Komu podoba się Pajujo na koncertach – płytą na pewno nie będzie zawiedziony.


PiotRAS