|
- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR
- - -
- - - - - - - - - -
ARTYŚCI
Polska
Świat
- - -
- - - - - - - - - -
ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia
- - -
- - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane
Strony
- - -
- - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella
|

Marika -
„Plenty“
Singlowa Marika
Pierwsza
i długo oczekiwana solowa płyta Mariki w końcu trafiła na półki sklepowe. Śmiga
też sobie od kilku dni w moim domowym odtwarzaczu, no i… No właśnie. Prawdę
mówiąc, to ciężki orzech do zgryzienia dała nam Pani Marika. Trochę trudno jest
mi tą płytę ocenić. „Plenty”, to zbiór naprawdę niezłych piosnek osadzonych w
smakowitym miksie soulu, r’n’b, hip hopu czy wreszcie modern reggae i dancehall.
Nie brakuje im przebojowości, wręcz przeciwnie - każdy z piętnastu elementów
tego swoistego torcika może być naprawdę smakowitym kąskiem. W czym zatem
problem? W moim przypadku polega on na tym, że ciężko mi się tej płyty w
całości.
Nie udało mi się jeszcze za jednym
podejściem przesłuchać „Plentów” od „Mojego serca” do „Pieniędzy połamanych”.
Czym to jest spowodowane? Tak się zastanawiam. Być może wachlarz inspiracji jest
nieco zbyt szeroki. Marika chciała nam pokazać swoją wszechstronność i talent,
elementów, których nota bene odmówić jej nie można, ale to niekoniecznie był
dobry pomysł. Zamiast koncept albumu, wyszła taka trochę mieszanka wybuchowa
tylko, że to „bum” nie zadziałało tak jak powinno. Jako całość płyta się nie
broni. Natomiast w momencie, gdy zapuszczam sobie fragmenty, to podam na twarz.
Nic dodać nic ująć. Jak już wspominałem wcześniej ten torcik jest wielosmakowy.
Każdy z tych piętnastu kawałeczków posiada swój wyjątkowy smak, ale w połączeniu
ich razem, zamiast przynieść rozkosz dla podniebienia (ucha), momentami czuje
się przesyt i nie smakuje to już tak jak powinno.
W odniesieniu do tego, co też napisałem powyżej, na własne potrzeby wymyśliłem
sobie określenie „singlowa Marika”. Bo po pierwsze to pierwszy w pełni solowy
album tej Pani, a po drugie najważniejsze w tym wszystkim - każdy utwór z albumu
„Plenty” mógłby spokojnie być singlem. Osobna sprawa, to czy radia będą chciały
taką muzykę grać, ale to już bynajmniej nie jest zarzut w stosunku do Mariki.
Wręcz przeciwnie. „Plenty” to ważny krok w muzycznym edukowaniu, szczególnie
młodego słuchacza. Jeśli mogę pokusić się o listę moich prywatnych faworytów, to
wymienię takie tytuły jak „Moje serce”, „Pochwala naiwności”, „So sure”,
„Pieniądze połamane”, „Stop”, „Ile we mnie jest ciebie” (w dyskusji na temat
freaturingu w tym utworze przychylam się jednak do negatywnych opinii – gubi się
nieco ten kobiecy klimat i choć rozumiem zamysł pojawienia się tam Juniora
Stressa, to jednak nie to) czy w końcu rewelacyjny remix „Siły ognia”.
Jak sami widzicie ciężka sprawa. Gdyby nie to, że Marika nagrała naprawdę fajne
piosenki, to… jako pełnoetatowy belfer w szkolnej skali sześciostopniowej
stawiam Pani Marice solidną piątkę. A ponieważ to pilna uczennica i do tego
piekielnie zdolna, to oczekiwania na przyszłość są duże i niezależnie od
kierunku, w jakim pójdzie na kolejnym albumie Marika, to ja „chcę siły
ognia!!!!” Na razie jest dobrze, a w przypadku tej Pani to tylko dobrze.
Rass Tomi

|