START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

 

  

Copyright: PiotRAS

DVD Ziggy Marley "Love is my religion"

Miłość - to takie proste

Po dwóch ostatnich i niewątpliwe najlepszych albumach w karierze, najstarszy z potomków króla reggae Boba Marley’a idzie za ciosem i pokazuje swoje nowe oblicze, tym razem w postaci koncertowego dvd. No, może nie do samego końca, bo utwory z „Love is my religion” i wcześniejszego „Dragonfly” to tylko połowa tego materiału. Resztę po równo uzupełniają piosenki The Melody Makers i nieśmiertelne kompozycje ojca.

Chyba każdy z młodych Marley’ów sięga po utwory Boba, więc nie będę marudził, tym bardziej, że to, co wybrał Ziggy, to nie koniecznie standardy znane każdemu słuchaczowi. Poza tym np. takie „Conrete Jungle” różni się nieco od oryginału. A jakie jest to dvd? Przede wszystkim pełne radości. Nie chodzi mi w tym miejscu tylko o dźwięki, jakie płyną ze sceny, ale także o relacje między muzykami. Znakomicie gra gitara. Nie nachalnie, choć wszędzie jej pełno. Wszystko na swoim miejscu. Raz jest sweet reggae music, innym razem wolno i transowo, roots przechodzący w folk. Wszystko jednak podporządkowane hasłu – Love is my religion. To przecież takie proste. Jeśli nie wierzycie zobaczcie to dvd. W skali 5-cio stopniowej daje 5 z małym minusem. Ten minus, to mój prywatny żal, za tak mało utworów z genialnej płyty „Dragonfly” (tutaj w liczbie 3).
I na koniec taka mała refleksja. Czas postarać się w końcu o koncert Ziggy’ego w Polsce. Nigdy nie byłem w Stanach, ale wydaje mi się, że nasza publiczność reaguje bardziej żywiołowo i spontanicznie. Kto wie, może kolejne dvd Marley zarejestruje właśnie tutaj ;-)

Rass Tomi