|
- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR
- - -
- - - - - - - - - -
ARTYŚCI
Polska
Świat
- - -
- - - - - - - - - -
ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia
- - -
- - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane
Strony
- - -
- - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella
|

BAKSZYSZ "Open Your Heart"
Jednym
z prekursorów reggae w naszym kraju był założony we wczesnych latach 80.
Bakszysz. Ich pierwsza płyta (kaseta) - "Open Your Heart" - to jeden z
nielicznych płomyków rozświetlających tamte czasy i dodający otuchy ludziom.
Materiał wydany w 1989 roku a następnie uzupełniony o świeże kompozycje w 1991
(i to właśnie tą wersją się tutaj zajmę) to solidna i kunsztowna muzyka płynąca
prosto z otwartego serca, przepełnionego pozytywnymi ideami. Utwory zawarte na
tym krążku to przede wszystkim ideologiczne wezwanie do trzymania się
tego, co słuszne i otwarcia swych serc na to, co dobre i budujące.
"Open Your Heart" to 9 pozycji oscylującej wokół szeroko rozumianego reggae.
Podstawą dla muzyki są głębokie bębny i świetnie brzmiące, porywające klawisze.
Warto również wspomnieć o gitarze elektrycznej, która chociażby w "Otwórzcie
Oczy" odgrywa bardzo ważną rolę, bowiem solówka na niej wykonana przesuwa
granice prezentowanej przez Bakszysz muzyki, w stronę rocka. Na szczęście jednak
Jarex i jego ekipa pozostają wierni reggae, czego dowodzą już w kolejnej
kompozycji "Still In position". Skoro już wymieniłem Jarexa, to nie sposób
przejść obojętnie obok jego głosu. Wspaniale modulowany nadaje każdej piosence
niesamowitego "powera". Każda piosenka to wezwanie do trwania, do ocknięcia i
wyrwania z babilońskich pęt chaosu. Teksty wykonywane przez Jarexa to nie tylko
czcza gadanina, to słowa podyktowane wiarą i to właśnie chyba ta wiara stoi za
ogromnym sukcesem, jaki odniosła płyta. Jak jednak zauważyłem wcześniej, płyta
pochodząca z 1991 roku, uzupełniona została o pewne dodatkowe tracki. Jest
ich dokładnie 4. Choć pomiędzy pierwotnym nagraniem, a tym omawianym minęły
zaledwie dwa lata, widać od razu znaczną różnicę w sposobie wykonywania muzyki,
czy w brzmieniu samego wokalu. Ten ostatni sterowany komputerowo nie brzmi już
tak dobrze jak wcześniej, choć też jest w nim coś porywającego. Ogromna różnica
w dźwięku, który też tchnie sporą dawką elektroniki, również nie wychodzi grupie
na dobre. Dźwięki brzmią niezbyt czysto - może za wyjątkiem basu - a tekst po za
refrenami jest praktycznie prawie nie zrozumiały. Cóż, w tym przypadku na
elektronikę było chyba jeszcze za wcześnie. Chociaż ostatni utwór z płyty - "Dubisko"
- prezentuje się na całkiem dobrym poziomie zarówno muzycznym jak i
brzmieniowym. Na zakończenie pozostaje ocenić album jako dobry. A szkoda. Gdyby
nie zupełnie nie wcelowane kompozycje przesycone chaotycznym brzmieniem, album
ten mógłby ubiegać się o miano rewelacyjnego. Mamy, co prawda wspomniany
wcześniej "Dubisko" pokazujący, że zespół radzi sobie nie najgorzej z zabawą w
dub..., ale jeden utwór to za mało, aby mnie przekonać!
Ketzer
Spis utworów:
Nie musisz już się bać
Open Your Heart
Sweetest the Sweetest
Otwórzcie oczy
Still In the Position
Intro (blessed)
One God, One aim, One destiny
Do światła
Dubisko

|