|
|
|
|
|
- - - - - - - - - - - - - RRR.COM.PL |
ALICETEA "Muzyka moja broń!"
Już otwierający płytę szybki numer „Rasta NinJah” wywołuje błogi wyraz
twarzy, a nogi same rwą się do tańca. „Muzyka moja broń, odbezpieczam ją” –
w ten sposób zespół zapewnia o sile płynącej z ich nut. Kolejny utwór
„Ogień” pozwala nam złapać oddech; klimat reggae i zaduma artysty. W
dodatku jest to utwór promujący płytę, do którego powstał teledysk
ukazujący częściowo wesołe kulisy zespołu. Kolejny utwór, również spokojny
– „Głupcy”, to protest przeciwko głupcom, „co prowokują zło”. Piosenka
także jest świadectwem wiary artystów. „Nowy exodus”, noga na gaz i
pędzimy! Wracają szybkie rytmy ska. „Dajemy, dajemy, dajemy, melodię, co
ukoi serca”. Piątym utworem na płycie, „Nastaffaraj”, znów troszeczkę
zwalnia, dając się nam nacieszyć doskonałymi dźwiękami z instrumentów
dętych. Utwór do chilloutu. Tutaj też słyszymy przecudowny głos wokalistki
Alicji acapella. Później nagłe, dynamiczne: „Dawaj reggae, dawaj reggae!”
„Radio Bagdad” to znów błyskawiczny tune dla fanów muzyki do energicznego
tańca. Kolejny utwór „Funky Koval” jest piosenką dla miłośników funkowych
brzmień. „Lena Sambora” to kolejny przecudowny utwór, po przesłuchaniu
którego „jesteś gotów stracić głowę”, tylko że nie dla Leny, ale Alicji z
Alicetea. Ku mojej uciesze numer kończy się bardzo dynamiczną wersją
refrenu z fantastyczną grą trąbki. „Reggae horror” jest natomiast ciekawą
próbą utworzenia nowej odmiany reggae – horrorreggaecore, ale oczywiście z
uśmiechem. „Serca mać w górę” i „Wiecznośći” to utwory kończące płytę,
które troszkę zwalniają, aby pozostawić nas w błogim nastroju. Jednak moim
ulubionym kawałkiem jest ten, który na tym albumie został ukryty – „Kołysze
się”. Zaskoczyło mnie jego istnienie i wywołało uśmiech, dzięki któremu ten
album już zawsze będzie mi się dobrze kojarzył.
|
|