START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

 

Poznaj innych Rasta z Polski!

  

Copyright: PiotRAS

MARTIN JONDO

Martin Jondo, półkrwi Koreańczyk i Niemiec, pomimo iż nagrał dopiero jedną płytę, należy do najbardziej wyrazistych postaci na europejskiej scenie reggae. Swoją popularność zawdzięcza wokalno kompozytorskim umiejętnościom i przyjaźni z Gentlemanem, który dał mu szansę zaistnienia na największych scenach kontynentu.

Jako 14 latek zafascynował się Rastafari i zaczął zgłębiać takie tematy jak religia,  filozofia życiowa i muzyka. Na północnym krańcu Berlina, gdzie kończy się sztuczna granica pomiędzy wschodem i zachodem, znajdują się tereny praktycznie nietkniętego krajobrazu. Tam właśnie młody Martin, z gitarą w ręku, wyrusza na opuszczoną leśną polanę i zaczyna grać... reggae. Tam też szuka swoich korzeni i znajduje je. Azjatycka transcendencja, religijny mistycyzm i polityczna walka o wolność – to właśnie charakteryzuje Martin’a Jondo.

W 2002 roku, mając 20 lat, Martin poznaje Gentlemana, który zaczyna swoją niesamowitą karierę płytą „Journey To Jah”. Gentleman jest zafascynowany głosem młodzieńca i oferuje mu dołączenie do trasy koncertowej, promującej nowy krążek. Martin  jest w siódmym niebie. Podczas trasy sprzedaje koszulki, a w czasie występów jest każdorazowo zapraszany na scenę, by zaśpiewać razem z Gentlemanem. To wtedy Martin Jondo po raz pierwszy wykonuje na żywo utwór Rainbow Warrior – który napisał siedząc na trawie na północy Berlina, nie wyobrażając sobie wtedy, że kiedyś wystąpi na koncercie w wielkiej hali.

Po powrocie z tras i festiwali, realizuje swoje plany, pisze teksty, nagrywa utwory – jego kariera jako kolejnego wielkiego wokalisty reggae w Niemczech zaczyna stawać się realna. Ale Martin Jondo ma swój pomysł i kroczy swoją własną ścieżką. Chce pracować niezależnie, chce komponować i pisać własne piosenki, zamiast śpiewać na jamajskich riddimach. Decyzja odejścia z Bushhouse-Camp była podjęta z ciężkim sercem, ale nie była to decyzja przeciwko swojemu przyjacielowi Gentlemanowi.

Po powrocie do Berlina, Martin jest załamany, nie ma managementu, nie ma producenta, nie ma wytwórni płytowej – jest tylko muzykiem który chce robić muzykę i chce w pełni wykorzystać swoją szansę. Niedługo stracone kontakty zamieniły się w przyjaciół i bardzo produktywny team. Młoda berlińska wytwórnia Homeground – Records, wydała pierwszy album Martina Jondo – Rainbow Warrior. Z początkiem 2005 roku rozpoczęli nagrywanie Echo & Smoke. Martin jest niesamowitym szczęściarzem, że znalazł takiego producenta jak Kraans de Lutin. Razem stworzyli jego brzmienie i unikalną wibracje w Phlexton Studio w Berlinie.  Błyskotliwy i twórczy de Lutin i utalentowany autor tekstów i wokalista Martin Jondo od samego początku bardzo do siebie pasowali. I to dało się poczuć od samego początku – zaczęło powstawać coś naprawdę wielkiego.
 

INFO: materiały prasowe Wroc Love Exclusive Stage

 

<<< WSTECZ