JUNIOR KELLY

Junior Kelly – jeden z czołowych
światowych Ambasadorów Reggae. Wysoki, z burzą dreadów na głowie, jest
oddanym Rastafarianinem z prawdziwym poczuciem muzycznej misji, którą
manifestuje poprzez jakość swoich kontemplacyjnych tekstów, różnorodność
ważnych tematów które podejmuje i inspirujące przesłanie.
Urodził się 23 września 1969 w
Kingston. Dorastał niedaleko Spanish Town. Od najmłodszych lat był
otoczony muzyką, dorastając w niezwykle muzykalnej rodzinie. Pierwszym
wzorem i osobą która wywarła na młodego Juniora ogromny wpływ był jego
starszy brat Jim – popularny Deejay w Killimanjaro Sound. Junior Kelly
po raz pierwszy miał okazję zaprezentować swój muzyczny talent kiedy
zaczął występować z jamajskimi Sound Systemami. Początkowo występy były
motywowane chęcią pomocy rodzinie, której ciężka sytuacja finansowa
została dodatkowo nadszarpnięta po śmierci Jima. W tym czasie Junior
zaczął przesłuchania u kilku producentów w Kingston, wtedy też odbyły
się pierwsze próby nagraniowe. Prawdziwie oddany zasadom
Rastafariańskiego stylu życia konsekwentnie odmawiał kompromisu w sferze
tekstowej i pisania tekstów sprośnych czy utworów deprecjonujących
kobiety. Kariera Juniora nabrała tempa pod koniec 1995 roku dzięki jego
występom na głównych jamajskich festiwalach muzycznych m.in. Reggae
Sunsplash, oraz dzięki kilku występom w północno-wschodnich miastach
USA. Podczas pobytu w Stanach Junior nagrał dwie piosenki „Hungry Days”
i „Good Tidings” dla Willie’go Carson’a z Front Page Label. Po powrocie
na Jamajkę skoncentrował się na pisaniu tekstów, wtedy też poznał
Michael’a Stanforda z M Rush Records, dla której nagrał kilka singli
m.in. „Black Woman” i „If Love So Nice”.
Singiel “If Love So Nice” zawędrował do Europy zaraz po tym jak osiągnął
czołowe miejsca na jamajskich listach przebojów i utrzymywał się na
szczycie przez 15 tygodni stając się tym samym numerem jeden na Jamajce
w 2000 roku. “If Love So Nice” jest jedną z najefektowniejszych, o ile
nie najbardziej efektowną kompozycją reggae. Uderzyła ona Jamajke z siłą
huraganu, stawiając pytanie które każdy człowiek zadaje sobie
przynajmniej raz w życiu:, „Jeśli miłość jest piękna, dlaczego boli tak
bardzo” (If love so nice, tell me why it hurt so bad?). W utworze
wykorzystano charakterystyczną linię basu, graną przez Aston’a „Familymana”
Barrett’a w jednym z nieśmiertelnych hitów Boba Marleya „Stir It Up”. Ta
nuta dała utworowi znajome brzmienie i pozwoliła nieznanemu dotąd
Juniorowi na dotarcie do szerszej publiczności.
Pomimo pozornej nagłości i łatwości sukcesu Kelly zawdzięcza go mozolnej
i wytrwałej pracy, która zaczęła się już kilkanaście lat przed nagraniem
“If Love So Nice”. Sam Kelly tak mówił o swoim sukcesie: „Niektórzy
mówią, że to szczęśliwy traf, ja wtedy mówię – nie, to rezultaty
ciężkiej pracy”. Junior Kelly zawsze ogromna wage przykładał do warstwy
tekstowej swoich utworów, do ich przesłania: „Niektórzy mówią, że
kultura w muzyce jest umierającą formą sztuki, ale tak nie jest. Macie
takich artystów, jak ja, którzy próbują podnieść ludzi na duchu, poprzez
słowa, którymi można żyć. Problem jedynie w tym, że radiowi DJ’e
poświęcaja im za mało uwagi” Przebojową płytą „If Love so nice” i jej
tytułowym utworem Junior Kelly zrobił ogromne zamieszanie na jamajskiej
i światowej scenie reggae, ale absolutnie nie oznacza to, że jest on
gwiazda jednego hitu. Artysta już wcześniej miał na swoim koncie dwa
świetne albumy: Rise i Juvenile. Do tej pory Junior Kelly wydał łącznie
9 albumów bardzo dobrze ocenionych i przyjętych przez fanów na całym
świecie.
Z właściwa sobie skromnością uporał się z międzynarodowym sukcesem na
listach przebojów, a swoją siłę zobaczył w występach na żywo. „Kiedy
jestem na scenie to nie ważne jak wielu ludzi tam jest, może być nawet
20 osób, ale jeżeli ktoś powie – podobał mi się twój koncert – to
naprawdę wypełnia moje serce”. Junior Kelly jest zaabsorbowany nie tylko
pracą w studio nagraniowym, ale również, a może przede wszystkim,
występami na scenie poprzez które szerzy swoje przesłanie na cały świat.
„W muzyce jest przesłanie i jeśli znajdzie się w złych rękach, może być
bardzo niebezpieczne, ale w dobrych rękach może być lekarstwem kojącym
ból” - mawia Junior Kelly. W jego rękach staje się właściwie przepisana
dawką muzycznego ukojenia.