|
- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR
- - -
- - - - - - - - - -
ARTYŚCI
Polska
Świat
- - -
- - - - - - - - - -
ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia
- - -
- - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane
Strony
- - -
- - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella
|
THE GLADIATORS
The Gladiators istnieją od 1967 roku. Nazwa zespołu została wymyślona
przez podróżnego, którego Albert Griffiths spotkał w autobusie i
nawiązuje do filmu Ben Hur. Idea walki o swoją wolność przeciwko
Babilonowi, bardzo szybko uwiodła Rastamanów – do dzisiaj jest ona
bardzo silna na Jamajce.
Do czasu wydania swojego pierwszego hitu “Hello Carol” i ugruntowania
własnej pozycji na lokalnym rynku, zespół wyprodukował prawdziwe
muzyczne klejnoty, które stały się takimi samymi klasykami jak „Roots
Natty” czy „Bongo Red”. Równocześnie sam Albert Griffiths grał jako
muzyk sesyjny w legendarnym Studio One i brał udział w sesjach
nagraniowych najważniejszych artystów na Jamajce takich jak The
Ethiopians, Burning Spear, Mighty Diamonds czy John Holt.
W 1976 roku rozpoczęła się międzynarodowa kariera The Gladiators.
Wszystko za sprawą podpisania kontraktu z Virgin na legendarny album
Trenchtown Mix Up, zawierający większość ich najważniejszych utworów (np.
Bongo Red). Przez kolejne lata nazwa The Gladiators widniała na setkach
plakatów w towarzystwie takich artystów jak U-Roy, Aswad czy Toots & The
Maytals. Zespół wyprodukował też kilka albumów, nawet na początku lat
80tych w których to miały miejsce dwa zdarzenia rozpoczynające czarne
lata zespołu.
Pierwszym z wydarzeń był ostatni album nagrany dla Virgin. Został on
wyprodukowany i zmiksowany bez wiedzy zespołu przez Eddego Granta.
Stanowczo zbyt komercyjny duch płyty zdyskredytował zespół w oczach
publiki i przyćmił ich wizerunek filaru roots reggae rock. Następnie
śmierć Boba Marleya w 1981 roku spowodowała taki szok w świecie reggae,
że wiele kompani płytowych postanowiła pozbyć się swoich artystów co do
jednego. Wśród nich znaleźli się także the Gladiators.
Zespół wiedział, że teraz czeka ich długa i ciężka droga i że ich plany
wydawnicze będą musiały poczekać. Kontynuowali jednak swoją drogę
zespołu roots reggae dając z siebie sto procent energii i zaangażowania
podczas koncertów i udowadniając że są bez wątpienia jednym z pierwszych
prawdziwych zespołów Roots Rock Reggae.
Twórca i wieloletni lider zespołu - Albert Griffiths zawsze mieszkał na
Jamajce na wzgórzach St. Elizabeth gdzie się urodził i gdzie czuł
głębokie jamajskie wibracje z daleka od wrzawy i zgiełku panującego w
Kingston. I to właśnie tego typu ciepła i daleka od kłótni energia
przejawia się na scenie podczas ich występów i na ich ostatniej płycie „Something
a Gwaan” nagranej i wydanej przez Tuff Gong – studio Boba Marleya.
W 2002 roku, nagrali “Once Upon a Time in Jamaica” która przypomina nam
o możliwościach studia Tuff Gong.
Płyta “Father and sons”, została nagrana w studio Anchor w Kingston wraz
z synami Alberta Griffiths'a - Alem (wokal) i Anthonym (perkusja).
Podczas trasy w 2004 roku Albert Griffiths powiedział swoim fanom
„Żegnajcie”. To był jego ostatni album i ostatnia trasa zespołu z
udziałem Alberta.
Dzisiaj Albert Griffiths mieszka w St.Elizabeth a jego syn Al kontynuuje
dokonania muzyczne The Gladiators. Zadziwia wspaniałym głosem i swoją
obecnością na scenie u boku oryginalnego zespołu.
INFO: lionstage
<<< WSTECZ
|