|
- - - - - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Strona Główna
Reggae Newsy
Koncerty
Fotorelacje
Recenzje
Forum RRR
- - -
- - - - - - - - - -
ARTYŚCI
Polska
Świat
- - -
- - - - - - - - - -
ENCYKLOPEDIA
Reggae Słownik
Reggae Rastafari
Bob Marley
Dready
Jamajka
Etiopia
Bębny
Czytelnia
- - -
- - - - - - - - - -
SERWIS
Nasze Patronaty
Youtube RRR
Redakcja RRR
Napisz do nas
Reklama
Polecane
Strony
- - -
- - - - - - - - - -
RRR.COM.PL
Copyright:
PiotRAS & Izabella
|
THE CONGOS
O duecie stworzonym przez Cedrica Myton’a I Roydel’a “Ashanti” Johnson’a
świat usłyszał w 1977 roku, kiedy ukazała się ich pierwsza płyta – Heart
of The Congos. Steve Barrow - historyk reggae, jeden z ludzi
odpowiedzialnych za reedycję tego wydawnictwa, twierdzi, że jest ono tak
samo dobre jak Natty Dread – Boba Marleya, Marcus Garvey – Burning
Speara czy Right Time – The Mighty Diamonds. Nie ma w tych słowach
przesady. Myton i Johnson pracowali z Lee Perrym w Black Ark Studio w
Kingston i stworzyli jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) produkcję
nad jaką Perry pracował podczas swojej długiej kariery producenckiej.
Cedric Myton dorastał w St. Catherina na Jamajce a swoją karierę wokalną
rozpoczynał w grupie The Tartans w drugiej połowie lat 60tych. Roy
Johnson wychowywał się w Hanover na Jamajce, dorastał śpiewając duchowe
pieśni w swym domu. Był też członkiem grupy Ras Michael and the Sons Of
Negus. Nie jest to jednak tak ważne jak fakt, że Johnson uczęszczał do
tej samej szkoły co Lee Perry. Szkolna znajomość stanowiła preludium do
późniejszej współpracy Mytona i Johnsona z Lee Perrym.
Mytonowi i Johnsonowi do współpracy nad projektem nazwanym The Congos
udało się zaprosić tak utalentowanych muzyków jak Sly Dunbar, Ernest
Ranglin i „Sticky” Thompson. Muzyka jaką tworzy zespół była
niezaprzeczalnie wspaniała , ale najbardziej wyróżniającym się elementem
były wokale: silny, czysty tenor Johnson’a i zapadający w pamięci falset
Myton’a, przypominający nieco głos wielkiego Russell’a Tompkins’a z The
Stylistics.
Przy produkcji tej płyty Lee Perry użył dosyć prymitywnej (nawet jak na
tamte czasy) techniki stosując cztero-ścieżkowe nagrywanie. Zastosowanie
tej techniki zaskutkowało gęstym, ale tym samym niesamowicie żywym
brzmieniem. Perry jako inżynierem dźwięku, posiadał unikalne
kwalifikacje do tego aby złapać rootsową wibrację The Congos.
Prawdopodobnie był to jedyny producent na Jamajce, który byłby w stanie
zrobić to dokładnie w taki sposób.
Heart Of The Congos przyzwoicie sprzedała się na Jamajce a później była
gorąco poszukiwana przez kolekcjonerów i sympatyków reggae w Ameryce i
Wielkiej Brytanii. Oryginalne wydanie i bardzo kiepskie reedycje do
niedawna były jedynymi dostępnymi materiałami grupy. Po nagraniu i
wydaniu płyty Myton i Johnson poszli swoimi drogami nadal używając nazwy
the Congos lub Congo do ułatwienia ich identyfikacji. Myton nagrywał i
śpiewał z innymi wokalistami jako The Congos natomiast Johnson nazwał
się Congo Ashanti Roy, nagrywając i występując solowo i w kilku
eksperymentalnych Dubowo-funkowych projektach Adriana Sherwooda. W
pojedynkę nigdy nie osiągnęli poziomu magii jak przy Heart Of The Congos,
ale sam fakt że byli w stanie dokonać czegoś takiego jest bardzo
istotny.
25 lat później, w roku 2006 The Congos powracają. Myton i Johnson znowu
razem – z nowym albumem – The Swinging Bridge Płyta jest godnym następcą
legendarnego krążka Heart of the Congos. Możemy znaleźć to samo duchowe
przesłanie śpiewane przez oryginalny zespół w magicznych utworach takich
jak „Black Market Baby”, „Lost Sheep” czy „Revolution”.
INFO: lionstage
<<< WSTECZ
|