FORUMOWICZE RRR na REGGAE NA PIASKACH 2009

"SZYBCY I GŁODNI  - czyli historia pewnej pizzy"

Gdy szykowali się do drogi byli pełni sił witalnych.

Sprzęgło, gaz i w drogę. Królowie szos wyruszają na Piaski. Klaus oszczędza wzrok. Przez pierwsze sto kilometrów sytuację na drodze obserwuje tylko prawym okiem. Jego lewym okiem jest w tym czasie Gawron, który niczym Wisławski u boku Hołowczyca, podaje komendy dotyczące kolejnych manewrów.

Zmęczenie daje w końcu o sobie znać. Uchylone okno i szyberdach nie zastąpią co prawda klimatyzacji, jednak i one potrafią orzeźwić strudzonego kierowcę... ale nie na długo.

Po dotarciu na miejsce Klaus siada zmęczony. Pusty kubek potęguje pragnienie.

Błądzącym wzrokiem Klaus dostrzega Marlenę, która ratuje wykończonego kierowcę łykiem izotonicznego napoju " Pink EneRRRgy".

W moc specyfiku nie wierzył jednak Dadar. Szybko spostrzegł bowiem, iż osoby które już go spróbowały wpadły w dziwny stan radosnego uniesienia i na dłuższą chwilę straciły kontakt z rzeczywistością.

Artur twierdził na przykład, że beret ustrzeże go przed uprowadzeniem przez kosmitów...

Izabella wmawiała wszystkim iż w poprzednim wcieleniu była pszczółką Mają...

A Gawron nie chciał przyjąć do wiadomości, że Szymon nie jest jego synem...

Klaus był bardziej tajemniczy... jego milczenie trwało długo. W końcu i on się odezwał...

- Kochani! - zakomunikował. - Wymyśliłem przepis na rasta pizzę!

Po czym od razu wziął się za przygotowywanie potrawy na swej niezastąpionej kuchence turystycznej i kazał ...czekać...

... czekać ...

... i czekać ...

Aż wreszcie z dumą wielką zaprezentował wybrańcom swe dzieło.
Gawron oniemiał. Wszak to on dostąpił zaszczytu pierwszej degustacji.

A chętnych było wielu... East z całym tłumem głodnych liczył na to, że Klaus nie wykpi się jednym poczęstunkiem..

...i nie mylił się. Klaus zakasał rękawy..

i w obecności świadków obiecał, że następna pizza będzie TAAAAKA duża!

Do pomocy wezwał więc ochotników i wespół z nimi wziął się do pracy.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po chwili na stole wylądowała kolejna rasta pizza! Co prawda nie tak duża jak obiecywano, ale za to przyrządzona z największym kucharskim kunsztem.

- Patrz Łukaszenko. Naród nakarmiony, to naród szczęśliwy - powiedział Klaus...

... po czym dumnie usiadł obok Szaka, trzymając w ręku rulon pradawnych przepisów. To z nich czerpał inspiracje.

Tymczasem wykarmiona brać, odzyskawszy siły, rzuciła się w wir wakacyjnych przyjemności.
Gawron miał grać w piłkę, ostatecznie jednak zdecydował się na tresurę zaprzyjaźnionego z forum psa.

inni pożytkowali siły na robieniu dredów...

Natomiast Zbychowiec w oczach najedzonych forumowiczek, mienił się jako mężczyzna idealny.

Co raczej spotkało się z dezaprobatą pozostałych przedstawicieli płci brzydszej.

Wszystko się jednak wkrótce wyjaśniło...
Za chwilowym powodzeniem Zbychowca stały media. Dopiero teraz wyszło na jaw, że jego wizerunek opublikowano na okładce amerykańskiego miesięcznika "Najlepszy mężczyzna", a wywiad z nim opatrzono tytułem "Best facet na wakacje".

- To jakaś ściema - rzekł PiotRas do Klausa. - Przecież to nas powinni dać na okładkę...

Czy tak się stanie? Dowiecie się kiedyś... być może:)

Po więcej zdjęć i niesamowitych relacji ze spotkania RRR zapraszamy na FORUM!

Zdjęcia: RRR i forumowa spółka