Bob, jak wyglądały twoje pierwsze kontakty z muzyką?
Nie mogliśmy pozwolić sobie na zakup płyt, więc
słuchaliśmy radia. To była jedyna mozliwość słuchania muzyki. Dlatego
siedzieliśmy przy nim bez przerwy. I naprawdę wciągnęło to nas, np. Spiritual
Music - wszystko to, co zrewolucjonizowało nasze gusta. Tak wyglądało nasze
życie w Trench Town. Pamiętam, że przynosiliśmy gitarę, przypalaliśmy coś...
Wytwarzała się wspaniała, odlotowa atmosfera. Zaczynało się granie. Wszyscy
brali w tym udział, wnosili coś do tej muzyki. Każdy zaśpiewał parę słów, nawet
gdy przyszedł ktoś obcy dorzucał swoje trzy grosze. Wszystko zależało od ludzi,
od ich obecności.
Czy pamiętasz kiedy narodzili się Wailersi?
Wailersi powstali gdzieś około roku 1963. Tosh, Bunny,
Junior, Braithwate i Bewerly - wtedy było fajnie. To takie pierwsze muzyczne
doświadczenie, praca z dobrymi muzykami, wspólne granie -naprawdę świetnie.
Potem Junior odszedł Bewerly też... i zostali tylko Peter, Bunny i Bob.
Jak
powstawały pierwsze nagrania?
Zwykle nagrywaliśmy wszystko na jednej ścieżce. Wszystko
na niej zgrane i zmiksowane. Potem robiliśmy już dwie ścieżki. W zasadzie
wszystko w studiu zależało od realizatora - od faceta, który robił dźwięk.
Czasem zajmowało nam to kupę czasu, a czasem było gotowe za pierwszym
podejściem.
Dlaczego zdecydowałeś się zostać muzykiem?
Nie możesz mnie pytać w ten sposób! Pytasz chyba dlaczego
Bóg uczynił mnie muzykiem. Ja o tym nie decydowałem. Byłem przecież facetem
który pracował wśród mechanicznych rzeczy. Naprawiałem maszyny, samochody. Byłem
spawaczem...
Co was inspirowało?
Muzykę zawsze inspirowały nasze przekonania i nasza
wiedza. Oraz sposób w jaki dochodziliśmy do arkanów tej wiedzy. Muzyka reggae to
muzyka o sobie samym. To własna historia - o swojej przeszłości i przyszłości.
Gdzie mieszkałeś w Kingston, w której części?
To było wschodnie Kingston. Tak... to był wschodni Kingston
Oxford Street, zaraz obok kościoła w Trenchtown.
Życie tam nie było łatwe?
Nie... nie było łatwe, ale ja pochodziłem ze wsi i łatwiej
było mi je znosić. To zależało również od wymagań i oczekiwań wobec miejsca. My
uczyliśmy się w Trenchtown samodzielności. Gdy coś wyrosło mogłeś to zjeść? Na
wsi jeśli owoce rosły na drzewie to mogłeś je zjeść i nie byłeś głodny.
Więc taka jest różnica między miastem a wsią? Zupełnie
inne rzeczy do jedzenia?
Tak. Miasto było zupełnie inne, całkiem inne niż wieś. Tutaj
ludzie muszą pracować, potem złapać autobus, a na wsi kończysz pracę i wracasz
do domu na ośle, a w mieście musisz być w pracy na czas, skończyć pracę o czasie
i dopiero wrócić do domu. To są dwa zupełnie różne style życia.
Wiem,
że Kingston - Trenchtown to dość niebezpieczna dzielnica. Jak więc tam
przetrwałeś?
Gdy się było młodym człowiekiem w Trenchtown, jedyną rzeczą
jaką trzeba było robić by przeżyć, to uciekać przed policją. Kiedy policja cię
złapała, dostawałeś się do aresztu i podczas przesłuchania odpowiadałeś na
pytanie: „Skąd pochodzisz?” , gdy powiedziałeś „Trenchtown”, było już po Tobie..
Czy pamiętasz może, jakie były początki reggae?
Kiedy muzycy na Jamajce zaczęli grać, w modzie było calypso.
Było to wynikiem dużych amerykańskich wpływów. Słuchano takich wykonawców jak
Fats Domino, co nie było bez znaczenia, bo przed reggae Joe Higgs grał muzykę z
widocznymi wpływami amerykańskiego bluesa... Potem to się rozwinęło i ludzie
zaczęli grać ska. Następnie rock steady i reggae. Trzy style złożyły się na to
by powstał nowy.
Powiedz czym dla ciebie jest reggae?
Muzyka reggae jest muzyką serc od ludzi z Jamajki. Muzyka
własnego wnętrza. Muzyka jest rodziną, a nie można oddzielać muzyki i rodziny...
możesz oddzielić słowa, ale nie możesz oddzielić muzyki. Muzyka reggae niesie
przesłanie a teksty czynią tę muzykę bardzo ważną, tak mi się przynajmniej
wydaje. Ważne jest to, aby ludzie zrozumieli teksty tych piosenek. Chociaż
niektórzy w słowach nie umieją doszukać się sensu. To JAH stworzył tę muzykę i
pozwolił masą ją śpiewać - a ta muzyka pochodzi właśnie od tych mas. Reggae
odzwierciedla też realną sytuację społeczną: głębokie, nisko brzmiące partie
basu, obrazują życie slumsów i ghett, zaś akcent bębnów jest znakiem wiary w to,
że odradzająca się świadomość społeczna spowoduje zniesienie podziału na
obywateli pierwszej i drugiej kategorii.
Czym
dla rastamanów jest ziele?
Ziele jest absolutną świętością rastafarian którzy je
czczą. Przypalamy sobie ziele - które jest mądrościa narodu. Tak jak alkohol
jest zgubą rodzaju ludzkiego tak ziele lest zbawieniem. My akceptujemy ziele,
jest ważne. Dziwne tylko, dlaczego zajmuje tak wiele miejsca w życiu ludzi
którzy go nie akceptują. Dla nas ziele jest rzeczywistością i życiem. Nie jest
to coś materialnego, namacalnego. Mówi się, że ziele to roślina, ale tylko ganja
jest dobra na wszystko. Dlatego ci którzy mają z nią kontakt chcą czynić dobro.
Są dobrzy nawet dla wysoko postawionych, nawet dla tych którzy zabraniają nam ją
palić. Oni siedzą i mówią, że nie wolno i że się zabrania, bo ponoć to czyni z
ciebie buntownika. Przeciw czemu ? Ziele da ci czas na kontemplację, na
prawdziwe życie, zaraz po użyciu.
Religia wydaje się odgrywać dużą rolę w Twoim życiu i
muzyce...
Ona jest moim życiem. Niektórzy ludzie nazywają to
religią, ale to po prostu boskie stworzenie. Wszystko dookoła jest religią.
Słowo jest religią, tak jak politykowanie. Ludzie walczą przeciwko sobie,
przeciwko korzeniom. Rastaman szanuje każdą ludzką religię... ale wie, że nie ma
religii. Religia jest wojną, polem bitwy.
Czy jesteś więc religijny?
Nie, nie jestem religijny. Jestem kim jestem - jestem
rastamanem. Więc to nie jest religia - to życie. Nauki jego wysokości są nasza
prawdą, prawdą całej ludzkości. To nie dziwne zaklęcia, to nauka. Ktoś kiedyś
powiedział: "trzeba upaść by żyć", a jego wysokość potrafi się podnieść by żyć.
Mówisz, że Haile Sellasje jest Chrystusem, czy ma w sobie Chrystusa?
Jest Chrystusem i nikt inny, przed nim, ani po nim.
Jak możesz być pewny? A jeśli przyjdzie jutro?
Co masz na myśli mówiąc, ze przyjdzie jutro? Zanim
przyjdzie jutro, był tu już wczoraj i jest zawsze. Nazywa się Rastafari. Więc
nie można oczekiwać jego przyjścia. A swoją drogą, Bóg przychodzi do każdego
indywidualnie.
Więc
Haile Sellasje jest Jezusem powracającym na ziemię po raz drugi?
Tak człowieku! To Król królów i Pan panów. To prawda.
Czy Haile Sellasje jest liderem Etiopii?
O nie wolno tak mówić. Nie wolno tak mówić o Bogu. Nie
można wkładać Boga w kraj. Boga należy stawiać jako stworzyciela. To właśnie
dzieli ludzi. Bóg jest różnicą między ludźmi. Jeśli powiem na Haile Sellasje, że
to lider Etiopii to w Stanach jest kolejny lider i każdym następnym kraju
również
Czy w takim razie Jimmy Carter jest odpowiednikiem Haile
Sellasje?
Nie, nie możesz w taki sposób ze mną rozmawiać! Ja mówię
ci o Bogu. Nie żartuję - to nie są żarty. Jest ktoś kto cię zna i nie powinieneś
zadawać głupiego pytania, gdyż on jest Bogiem, a ja nie potrafię ci tego
udowodnić. Bóg to zrobi
Od dawna jesteś Rasta?
Zawsze byłem rasta, ale na
początku nie wiedziałem o tym. To jest trudno wytłumaczyć jak to jest ale tak
jest bo przychodzi taki moment, że wiesz kim jesteś... To nie jest dobrze
wyjaśnione, ale nie będę tego tłumaczyć dokładniej, bo wytłumaczenie każdy może
znaleźć w Biblii.
Jak Ty Rastaman możesz
korzystać z owoców Babilonu?
Owoce Babilonu? Babilon nie ma
żadnych owoców.
Ale przez używanie metod,
którymi ty się posługujesz?
Mój Ojciec nie neguje techniki,
ponieważ jest potrzebna. Technika jest potrzebna np. żeby poruszać się po ziemi.
I ty wiesz, że nikt nie może zatrzymać rozwoju. Rozwój to nie problem, to iluzja
problemu. Problem, duży problem to pieniądze. Problem jest wtedy gdy ludzie
pragną tylko rzeczy materialnych.

Czy dostrzegasz różnice między mówieniem „o” ludziach i „do” ludzi?
My rozmawiamy z ludźmi, ale
staramy się także mówić do nich. Chcielibyśmy, żeby ludzie dobrze żyli. Nie
słyszymy o poparciu dla cierpienia. Trzeba jednak umieścić to słowo wśród innych
i również o tym wspomnieć. Pamiętaj jednak, że prawdziwe życie to miłość,
poezja, muzyka...
Dużo śpiewasz o wolności, wobec tego czym dla ciebie jest wolność?
Wolność oznacza dla mnie zjednoczenie ludzi. Ludzie muszą
być wolni i mieć prawo do własnych postanowień. Nasz umysł musi być niezależny,
a można to osiągnąć przez prawa religii rastafariańskiej.
Twojej muzyki nie ma w radiu. Dlaczego?
Niektórzy ludzie nie lubią słuchać prawdy o rzeczywistości.
Lecz nie ma to tak wielkiego znaczenia. Jeżeli ludzie nie będą słuchać tego w
radiu, będą mieli to w domu, będą mogli tego słuchać i tańczyć przy tym. Radio
jest ważną rzeczą, ale jeśli pieśń raz wyjdzie a ty nie usłyszysz jej przez
radio, największą dla niej promocją jest wtedy to, że jest ona zakazana. A kiedy
pieśń jest zakazana — wszyscy chcą ją usłyszeć
Często mówisz o Sądzie Ostatecznym, czy wydaje
ci się, że nastąpi on już niedługo?
Sąd Ostateczny ma miejsce codziennie. Dużo rzeczy
już się stało.
Co na przykład?
Na przykład bomba. Jedynym
sposobem dla człowieka aby to przetrwać jest to, by nic nie robił.
Jeśli widzisz broń, umrzesz przez broń.
W
jaki sposób podchodzi się do tematu śmierci w rastafarianiźmie?
Nie zajmujemy się śmiercią. Całe
znaczenie jest w życiu. Świat dręczy się śmiercią, ponieważ ludzie nie rozumieją
Boga. Nie widzą, że Ras Tafari jest Bogiem. To nie ma końca i nie będzie go
mieć.
Czy myślisz czasem o przyszłości, o tym co będziesz robił za kilka lat.
Tak. Moja przyszłość leży gdzieś w zielonej części naszej
planety. Na tyle dużej abym mógł tam swobodnie żyć. Nie sądzę, aby Jamajka była
moją przystanią. Jest zbyt zanieczyszczona. Coś nowego, Etiopia, przygoda. Tam
zaczyna się prawdziwe życie. Miejscem mojego przeznaczenia jest Afryka,
wystarczy jej dla wszystkich. Przyjdzie taki dzień, że rzucę granie i przeniosę
się do Afryki. Nie będę dawał znaku życia i nie będę się z nikim widywał.
Tymczasem walczysz?
Nie mam czasu na walkę. Jeśli biję
się, wyrządzam sobie krzywdę. Zostawiam Bogu sądzenie. Kamienie nigdy nie
zatrzymają biegu rzeki.
________________________________________________________________________________