START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

 

Poznaj innych Rasta z Polski!

  

Copyright: PiotRAS

 

 

 

UCIECZKA Z BABILONU - Gazeta Wyborcza /Dodatek TV/ 4-11 maja 2001

Pierwszy , który pokazał reggae światu

Jamajka - kolebka reggae. Nie jest to jednak pocztówka z karaibskiego raju, lecz raczej postkolonialne piekło przedmieść Kingston opanowanych przez biedę, przestępczość, narkotyki, przemoc, prostytucję i analfabetyzm. Dla dorastającego tam Boba Marleya (ur. 1945), syna jamajskiej śpiewaczki i amerykańskiego oficera. którego nigdy nie poznał, muzyka była jedyną szansą awansu. Awansu nie tylko materialnego. ale też społecznego, bo Marley Jako Mulat był źle widziany zarówno przez białych, jak i czarnych mieszkańców wyspy. Na szczęście młody Marley miał i talent, i determinację.

Jamajka była wówczas muzycznie samowystarczalna. Lokalni radiowi didżeje puszczali single nagrywane w chałupniczych wytwórniach. Było to unikalne połączenie miejscowej muzyki karaibskiej, afrykańskiej - niewolników zatrudnianych na plantacjach, europejskiej - kolonistów, oraz amerykańskiej, nadawanej przez stacje radiowe. Dopiero Marley i jego zespół The Wailers nadali tej muzyce współczesną formę. Marley wzbogacił akustyczne brzmienie tradycyjnych zespołów reggae o elektryczne instrumentarium, zbliżając je do brzmienia zespołów rockowych. Pozostawił jednak wszystko to. co w tej muzyce było najważniejsze - improwizowany, mocny i gęsty rytm grany przez wszystkie instrumenty - nie tylko ryttmiczne, charakterystyczny sposób śpiewania oraz miksowanie na żywo. Za konsoletą stał jeszcze jeden muzyk zmieniający cały czas głośność, brzmienie i pogłos instrumentów.

Marley nagrał i wydał pierwszego singla w grudniu 1962 roku, czyli mniej więcej w tym samym czasie co Beatlesi. Jednak na płytę, której sława wyszłaby poza Jamajkę, musiał czekać jeszcze ponad dziesięć lat. Wtedy dopiero zaczęła się jego światowa kariera. To on był pierwszym muzykiem, który pokazał reggae światu, miał utwory na listach przebojów i bestsellerowe albumy.

W tym otwarciu reggae na świat, paradoksalnie, pomogły hermetyczne teksty Marleya i jego specyficzne poglądy. W wieku 20 lat został rastafarianinem. Była to istniejąca na Jamajce religia polegająca na specyficznej interpretacji różnych elementów Pisma Świętego. Zakładała ona m.in., że czarni mieszkańcy Jamajki, których przodkowie zostali wywiezieni z Afryki jako niewolnicy, muszą się zjednoczyć i wrócić do Afryki, tak jak w Biblii Naród Wybrany wyzwolił się z niewoli egipskiej i babilońskiej. Wiara ta zakładała też, że ich jedynym władcą jest czarnoskóry cesarz Etiopii Hajle Sellasje - wcielenie Boga na ziemi. Był to, notabene, ten sam władca, który został sportretowany jako cyniczny, postkolonialny satrapa w słynnej książce Ryszarda Kapuścińskiego “Cesarz". Ta dziwna wiara pozwalała Marleyowi przedstawić współczesny świat w postaci czytelnych, biblijnych porównań i symboli. Ową niewolę babilońską można było bowiem rozumieć w kategoriach rastafariańskich jako zależność od imperializmu i współczesnego społeczeństwa industrialnego albo w kategoriach duchowych jako uniwersalne dążenie do wolności. Tak właśnie rozumiane były teksty Marleya poza Jamajką. Dodawały one nowy element do wolnościowej filozofii hipisowskiej. W tych tekstach jest wiele duchowości, ale też surowych przykazań moralnych, które przy całej swojej naiwności w ustach Marleya miały wielką siłę przekonywania. Czyniło to reggae z jego symboliką, wizją społeczeństwa, polityki i historii ciekawą propozycją światopoglądową.

Bob Marley umarł w szczytowym momencie swojej kariery 11 maja 1981 roku jako najważniejszy wykonawca w historii muzyki reggae, którym jest zresztą do dziś. Jest też najbardziej znanym Jamajczykiem i wręcz symbolem swojego kraju. Podczas pogrzebu 20 lat temu żegnała go cała wyspa, a dzień jego urodzin do dziś jest tam świętem państwowym.

Po przedwczesnej śmierci stał się postacią legendarną i obok Hendriksa, Morrisona czy Lennona szybko stał się jedną z najważniejszych ikon w historii muzyki popularnej. Również w Polsce, która w latach 80. była odcięta od ogólnoświatowego obiegu kultury masowej, był postacią doskonale znaną. 11 maja każdego roku odbywał się festiwal “Marlejki" gromadzący najważniejszych wykonawców i kilka tysięcy fanów reggae. Festiwal zorganizowano najpierw w warszawskim klubie Stodoła, potem w hali Torwaru, a w ubiegłym roku na stadionie w Łodzi.

W latach 80. istniała w Polsce bardzo silna scena reggae reprezentowana przez takie zespoły jak Izrael, Bakszysz, Daab czy Rap. Była to zresztą ta sama scena i nawet ci sami muzycy, którzy stanowili scenę punkową. Utwór “Exodus" Marleya znalazł się w repertuarze punkowej Armii, a “No Woman No Cry" - w repertuarze łódzkiej Moskwy. Nie potrzeba chyba lepszego dowodu na to, że w Polsce w latach 80. reggae było muzyką uniwersalnego buntu.

Dalsze życie reggae związane jest ze współczesnymi nurtami muzyki tanecznej. Marley, który jako pierwszy rozpropagował na świecie muzykę z silnym pulsem sekcji rytmicznej, stał się duchowym ojcem hip hopu oraz współczesnych nurtów muzyki tanecznej. Jego nagrania były inspiracją dla takich wykonawców jak Massive Attack, Tricky czy nawet The Prodigy. Natomiast takie zespoły jak Zion Train, Transglobal Underground, Dub Pistols czy Dread-zone to nic innego jak współczesna, elektroniczna wersja reggae wykorzystująca puls tej muzyki Jej charakterystyczny sposób śpiewania i miksowania. Z punktu widzenia tanecznego undergroundu, który od kilku lat wydaje się najważniejszym, najświeższym i najbardziej twórczym nurtem muzycznym na świecie, Marley wyrasta na jedną z pierwszoplanowych postaci w historii muzyki popularnej.

Robert Leszczyński

-