|
START


MUZYKA





RASTA i REGGAE







BOB MARLEY





INNE










Copyright: PiotRAS
|
OJCIEC RĘCZNYCH
GRANATÓW
„Muzyka
jest piękna, bo stymuluje ludzi. Płytka muzyka tego nie robi. Jeśli robisz coś,
w co wkładasz serce i duszę i starasz się posunąć w tym do momentu gdy doznajesz
objawienia z pieprzonych głośników, a w dodatku jest w tym dobry klimat, wtedy
dopiero coś osiągnąłeś.”
Adrian Maxwell Sherwood
Jest rok 1975 i po świecie zaczyna rozlewać się brzmienie reggae. „Natty Dread”
Boba Marleya nie staje się jednak żadną nowina w Londynie. To miasto od dawna
już tętni brzmieniem reggae przemyconym do stolicy imperium przez jego
niedawnych poddanych. Choć przesłanie głosi pragnienie powrotu czarnej
społeczności do swych korzeni i prawdziwej ojczyzny, to rasta wyraża też prawdy
uniwersalne. Walka o równe prawa w równym stopniu dotyczy wszystkich – również
białych. Jednym z nich był siedemnastoletni wówczas ADRIAN SHERWOOD, który
zafascynowany jamajskim brzmieniem odpalił własną dystrybucję wytwórnię Carib
Germs ściągającą do Anglii winylowe hity jamajskich sound systemów. Choć płyty
schodziły nieźle pojawiły się długi i w końcu ogłoszono bankructwo. Nie był to
jednak dla Adriana czas stracony. Wtedy nawiązały się kontakty których owocem
powoli zaczynała się stawać skonsolidowana muzyczna rodzina. Adrian zetknął się
wtedy osobiście ze swoja wielką inspiracją, jamajskim mistrzem poezji dubowej i
toastingu PRINCE FAR I, który stał się jego bliskim współpracownikiem aż do
swojej tragicznej śmierci.
Rok 1980 był czasem kiedy na singlach i albumach zaczęło pojawiać się logo On -
U Sound Records - nowego projektu wydawniczego Adriana Sherwooda i jego
ówczesnej żony Kishi Yamamoto (której większość wczesnych wydawnictw On-U
zawdzięcza również swoją szatę graficzną). Pierwsi wykonawcy to CREATION REBEL,
NEW AGE STEPPERS (dawny punkowy THE SLITS), LONDON UNDERGROUND, THE MOTHMEN
(później znani jako SIMPLE RED) czy supergrupa SINGERS&PLAYERS. Wkrótce na ich
bazie powstają kolejne grupy, które później stają się filarem i wizytówką
wytwórni - DUB SYNDICATE i AFRICAN HEAD CHARGE. Współpracę z Adrianem podejmują
również tacy mistrzowie mikrofonu jak BIM SHERMAN - złoty głos reggae czy LITTLE
ANNIE, wcześniej współpracująca z anarchistami z CRASS. Choć podziw dla wytwórni
wyrażało wiele znakomitości ówczesnej nowej fali, to jej albumy zawierające
głównie instrumentalne utwory utrzymane w konwencji poszukującego, nawet
awangardowego dubu nie były materiałem na sukces i wzrost sprzedaży. Nie o to
jednak od początku chodziło.
Gdy młody Adrian sprzedawał w Anglii swe pierwsze single, w Stanach rozgrywała
się już znacznie poważniejsza historia. W wytwórni Sugar Hill Records spotyka
się trójka muzyków. SKIP MCDONALD - mistrz gitary, DOUG WIMBLISH - funk master
bassu oraz KEITH LE BLANC - wybitny perkusista i eksperymentator nowoczesnych
rytmów. Są jednymi z pierwszych którzy kreują definicję stylu rap i wypychają go
z piwnicy na szerokie wody. Kto nie zna "Rapper's delight"? A może ktoś nie
słyszał nazw GRANDMASTER FLASH i SUGARHILL GANG? To wszystko za mało jeszcze
było dla Keitha, który wydaje swoje solowe produkcje w Tommy Boy. "No Sell Out"
- krążek uważany za pierwszą produkcję samplingową, wypełniony rytmem DMX i
poszatkowanymi mowami Malcolma X trafia w ręce Sherwooda. Ich drogi schodzą się
na "New Music Seminar" w Nowym Jorku w 1983 roku. Efektem zespolenia w podobnej
idei i zbliżonej muzycznej fascynacji jest przyjazd amerykańskich muzyków do
Londynu. Konsekwencją i wymiernym efektem stają się single - początkowo pod
szyldem FATS COMET, następnie TACKHEAD ("główka od pinezki" bądź "mamisynek" w
slangu z New Jersey). Mistrzowie instrumentów ze specjalnym członkiem zespołu -
brytyjskim producentem eksperymentalnych mega brzmień są na prostej drodze by
stać się jednym z najbardziej poszukujących, postępowych i wpływowych zespołów w
historii nowoczesnej muzyki.
TACKHEAD stanął w swym radykalizmie na ostrzu noża. Dotyczyło to zarówno formy,
jak i treści. Totalny dubowy funk z industrialną energią wystrzelony został
dosłownie w kosmos dzięki wprost ekstremalnym brzmieniom wyszukiwanym na
mikserze przez zafascynowanego współtwórcę Sherwooda. Nikt na świecie nie
słyszał jeszcze takich dźwięków. Głęboko zaangażowane przesłanie równości
wszystkich ludzi, polityczne odniesienia i pragnienie zmiany w Babilonie stało
się treścią tego dźwiękowego ataku. "Friendly Like A Hand Grenade"
("Przyjacielski Niczym Granat Ręczny") - pierwszy album TACKHEAD, na okładce
przedstawiał Statuę Wolności w rozpaczy zasłaniającą dłońmi oczy. "Ich społeczna
świadomość dodaje potęgi zadymionemu rytmowi. Nie są to suche manifesty powodów
i przyczyn ale ucho czułe na dezinformację - to daje ich muzyce polityczne
ostrze" - pisali o nich brytyjscy dziennikarze. W kręgach zwolenników
nowoczesnej tanecznej muzyki TACKHEAD szybko stał się kultowym zespołem. Gdy
dodatkowo w teren wyruszył TACKHEAD LIVE SOUND SYSTEM wsparty hipnotyzującym i
równie radykalnym w swych tekstach wokalistą GARY CLAIL'em, na ich muzyczne
uczty zaczęły przychodzić tysiące młodych ludzi różnych ras, stylów, subkultur.
Dźwięk prutych bassem i mutowanym hałasem głośników długo jeszcze potem dzwonił
w uszach. Stało się to cechą charakterystyczną TACKHEAD - ON-U SOUND SYSTEM.
Ten rozdział wydaje się być przełomowy dla On-U Sound i samego Sherwooda.
Popularność TACKHEAD pozwoliła wypłynąć na szerokie wody pozostałym zespołom
wytwórni a samemu Adrianowi odnieść sukces mierzony również ofertami pracy
producenta i remiksera. Lista dokonanych przez Niego miksów mogłaby prawie nie
mieć końca. Wśród bardziej znanych nazw zupełnie różnorodnych wykonawców
wspomnieć można THE WOODENTOPS, SIMPLE RED, CABARET VOLTAIRE, SKINNY PUPPY,
JAMESA BLOOD ULMERA, THE FALL, EINSTURZENDE NEUBAUTEN, NINE INCH NAILS, LIVING
COLOR, COLDCUT a nawet DEPECHE MODE i THE CURE. Po zmiksowaniu przez Adriana
wczesnego albumu "Twitch" MINISTRY AL JOURGENSEN powiedział, że Sherwood zmienił
zupełnie jego spojrzenie na muzykę. Jednym z bardziej spektakularnych projektów
Adriana był remix albumu "Vanishing Point" PRIMAL SCREAM zatytułowany "Echo Dek"
(Creation Rec.97). Ta swoista psychodeliczna podróż przez popularny album tej
brytyjskiej gwiazdy rocka odkrywa zupełnie nowe oblicze ich muzyki.
Indywidualność szlifu mikserskiego Adriana każe postawić ten album obok innego
podobnego projektu - remiksu "Protection" Massive Attack dokonanego przez Mad
Professora.
Ciąg dalszy tej historii wydaje się już być znany - wytwórnia i jej zespoły
wykupione zostają przez duże rekiny, związani z nimi ludzie zaczynają rozbijać
się drogimi samochodami a umasowiona muzyka staje się papką. Tak się jednak nie
stało choć kolejny album TACKHEAD "Strange Things" wydany już przez EMI w 1990
roku zdradzał symptomy komercjalizacji. Następnie na długi czas słuch o grupie
zaginął choć jej członkowie wciąż pojawiali się na płytach innych wykonawców
On-U (Audio Active, Gary Clail, Dub Syndicate, Tierra Sur) a także wydali
doskonałą płytę "Disconnection" jako STRANGE PARCELS. Ostatnie lata przyniosły
jednak dwie nowe intrygujące płyty "Główki Od Pinezki" - stosunkowo lekką
taneczną produkcję "Be Tough" sygnowaną przez Bima Shermana jako producenta, z
nową londyńską wokalistką soul/funk Anne Marie, oraz kolaborację z Jesse Rae pt.
"Compression". Ten ostatni album zarejestrowany został symultanicznie w kilku
punktach świata - muzycy grali w Nowym Jorku, Jesse śpiewał w Szkocji a Adrian
miksował w Londynie. Łączność w czasie rzeczywistym utrzymywana była dzięki
możliwościom łączy telefonicznych ISDN. Wielka zasługa w powrocie TACKHEAD na
rynek leży po stronie prężnego niemieckiego ramienia On-U Sound - wytwórni ECHO
BEACH z Hamburga.
Choć Adrian Sherwood siedzi w tym interesie od 20 lat a jego wytwórnia wydała
około 100 albumów i singli, On nie jest w tym dla zysku i sławy. To człowiek w
całości oddany miłości do muzyki, pasjonat brzmienia, wielki eksperymentator,
największy chyba biały producent dub. "Nie chcę współzawodniczyć na poziomie
współczesnej sceny house. Wolę znaleźć sobie miejsce wśród podobnie myślących
ludzi i stworzyć swój własny mały rynek. I być prawdziwym w stosunku do naszych
zasad tworzenia i ducha jaki wkładamy w naszą pracę. Obserwuję wszystkie
taneczne produkcje i sądzę że jest wśród nich wiele fantastycznych dźwięków ale
jeśli miałbym się w tym ścigać dla paru funtów, wolę być goły."
Dlatego mimo rozwoju sztuki i studyjnych technologii oraz zalewu różnej maści
producentów - DJ'ów, rzadko natkniesz się w mediach na nazwisko Adriana
Sherwooda. Jest On dobrym dziadkiem swojej "organizacji" i szczerze troszczy się
o swoją muzyczną rodzinę. Krążą legendy o niespotykanych wrażeniach uzyskiwanych
na imprezach sterowanych jego dłońmi na głównej konsolecie. Gdy pewnego razu
On-U Sound System został zaproszony jako support na wielki stadionowy show STONE
ROSES, zgodnie ze starym zwyczajem pozbawiono ich możliwości wykorzystania
wszystkich końcówek mocy zarezerwowanych dla gwiazdy wieczoru. Szybki dywersyjny
ruch Adriana przywracający równe szanse i potężne przody ryknęły swoją pełną
mocą. Tłum wpadł w taneczny szał i po tym ekstremalnym On-U show STONE ROSES
stanęli w przegranej pozycji…
Mimo zawsze pełnego kalendarza zajęć dubmaster Sherwood lubi stawać po stronie
tych, którzy z powodu pochodzenia czy miejsca zamieszkania mają mniejsze szanse
na zaistnienie w muzycznym świecie. Tak było w przypadku peruwiańskiej grupy
TIERRA SUR. Życzliwie odnosi się On również do Polski i polskiej muzyki. Dzięki
kontaktom z braćmi Kleszcz miksował duży koncert polskich grup reggae w
poznańskiej "Arenie" w 1986 roku. Wykorzystał swe umiejętności do miksu kilku
utworów sesji TWINKLE BROTHERS & TREBUNIA TUTKA oraz MAMADOU DIOUFA (w Polsce
wydanych przez KAMAHUK Włodka Kleszcza).
Skupiony na swej artystycznej działalności niestety zaniedbał chyba trochę
sprawy prowadzenia, nadzoru i koniecznego rozwoju swej wytwórni. Wielu wcześniej
nierozerwalnie związanych z On-U wykonawców takich jak AFRICAN HEAD CHARGE, DUB
SYNDICATE czy REVOLUTIONARY DUB WARRIORS odchodzi do innych wydawców mogących
zapewnić im normalne warunki funkcjonowania i rozwoju. Ciężko jest kupić krążki
spod znaku litery "U" a promocja właściwie obecnie nie istnieje. Prawa do
wydawania płyt On-U Sound zostały wykupione przez niemiecką EFA. To obecnie
raczej efemeryczna rodzina, grupa muzykujących przyjaciół, pojawiająca się razem
bądź osobno w najprzeróżniejszych projektach wielu wydawców.
Doug Wimblish koncertuje i wydaje płyty ze swoją doskonałą formacją JUNGLE FUNK.
Skip McDonald prowadzi okrzyknięty rewelacją zespół LITTLE AXE, będący pierwszą
chyba próbą zmiksowania ze sobą tak z pozoru odległych od siebie gatunków jak
dub, ambient, funk i blues. Nakładem Wired Recordings wydali dwa znakomite
albumy - "The Wolf That House Built" ('94) oraz "Slow Fuse" ('96). Keith Le
Blanc wydaje solowe płyty. Gary Clail co pewien czas zwołuje całą ekipę On-U z
Adrianem na czele by zrealizować nową płytę. Style Scott założył własną
wytwórnię i radzi sobie dobrze z DUB SYNDICATE. Ich ostatni album, "Fear Of A
Green Planet" tradycyjnie w studio popełnił megadub master Sherwood. African
Head Charge pozostaje dalej aktywny pod szyldem Acid Jazz Records. Logo On-U
Sound pozostało nieskażonym synonimem idealistycznej idei działania oraz
najwyższej jakości muzyki i jej brzmienia. Największą obecnie podporą wytwórni
jest japońskie odkrycie Adriana Sherwooda - tokijska ekipa techno dubowych
terrorystów AUDIO ACTIVE mająca na swym koncie już cztery albumy.
Pewien czas temu powstał również odnoszący całkiem duże sukcesy sublabel
Pressure Sounds prowadzony przez przyjaciela Adriana Petera Holdswortha. Profil
wytwórni to reedycje unikalnych nagrań z historii reggae ( Johny Clarke, Lee
Scratch Perry itp.).
Bez wątpienia Adrian Sherwood jest producentem, który miał potężny wpływ na to
wszystko co obecnie dzieje się na scenie klubowej we wszystkich prawie obszarach
ambitnej muzyki tanecznej. Bez jego poszukiwań na bazie dub, reggae, funk i
electro oraz wyprzedzających czas muzycznych wizji (rok wydania na krążkach On-U
podawany był zazwyczaj z 10-cio letnim wyprzedzeniem) nie byłoby zapewne sukcesu
twórców w rodzaju THE ORB, MASSIVE ATTACK czy THE PRODIGY.
Można być pewnym że niespokojny duch Adrian Sherwood nie powiedział jeszcze
ostatniego słowa…
Autor: Maken / Źródło:
LionStage |