START
Nowości na stronie
Reggae newsy
MUZYKA
Reggae w Polsce
Reggae na świecie
Recenzje
Koncerty
Fotorelacje
RASTA i REGGAE
Reggae i  Rastafarianizm
Dready
Jamajka
Bębny
Czytelnia
Reggae słownik
Rasta foto
BOB MARLEY
Życie i twórczość
Dyskografia
Teksty piosenek
Wywiad
Galeria foto
INNE
Download
Forum
Czat
Rasta Rodzina
Księga Gości
Linki
Autorzy RRR

   

Copyright: PiotRAS

Organiczna i futurystyczna zarazem fuzja punka, industrialu, funky, dubu, etno i hiphopu. Czy to nie jest telegraficzny przepis na muzykę, która może dziś namieszać? Tę receptę idealnie wcieliła wytwórnia On-U Sound. Właśnie przybywa do Polski jej sztandarowy zespół African Head Charge.

Punky Afro Party

Tekst: Rafał Księżyk, "Playboy"

Moda na postpunkową muzykę lat 80. stoi za sukcesem większości dzisiejszych gwiazd rocka: od Arctic Monkeys po LCD Soundsystem. W takich okolicznościach brzmienia On-U Sound zrodzone w początku tamtej dekady w Londynie dziś są nie mniej aktualne, niż w chwili ich powstania. Wciąż mają w sobie energię przekraczania granic.

Londyn - Jamajka
"Zawsze pragnąłem aby moja muzyka dawała obraz współczesności. Była nieco bardziej agresywna i nowoczesna od reszty" – przedstawia swoją ideę Adrian Sherwood producent odpowiedzialny za charyzmę On-U Sound. Swe pierwsze kroki w branży muzycznej stawiał jako 17-latek Był rok 1977 i rozpoczynał się najbardziej przełomowy moment w dziejach byrtyjskiej muzyki. Zafascynowany jamajskim reggae Sherwood miał spore pole do popisu. Bob Marley śpiewał "Punky Reggae Party". The Clash ściągali do Londynu legendarnego jamajskiego producenta Lee Scrtacha Perry. Już wkrótce na Karaiby miał wyruszyć Johnny Rotten z Sex Pistols, tym razem jako łowca talentów. W 1980 roku Sherwood założył wytwórnię On-U Sound, która okazała się najważniejszą puentą tej punkowej fascynacji reggae..

Afryka spod ziemi
"Moje życie w dziurze w ziemi" – głosił tytuł jednego z pierwszych wydawnictw On-U Sound, debiutu African Head Charge z 1981 roku. Była to ironiczna odpowiedź na głośne "Moje życie w buszu duchów". Na tej płycie duetu Brian Eno i David Byrne stworzył przełomową studyjną kreację wirtualnej Afryki. African Head Charge mieli ten sam cel i nieporównywalnie mniejszy budżet, ale też atut w postaci znajomości trików jamajskich producentów dubu, którym na Czarny Ląd znacznie bliżej. O ile studyjna Afryka Eno i Byrna jest hipnotyczna i syntetyczna, African Head Charge pozostała dzika i organiczna. Lawina instrumentów perkusyjnych miksowanych w osobliwych pogłosach, śmiałe kolaże fragmentów powycinanych ze studyjnych jamów to wszystko była lekcja genialnego Lee Scratcha Perry'ego, którą bezbłędnie przyswoił Sherwood uzupełniając ją o ostre brzmienia postpunka. Sherwood potrafił nie tylko opanować techniki nagraniowe, który ze studia czyniły insturument. Jako pasjonat wielokulturowości był mistrzem w zestawianiu skrajnych osobowości muzyków. Przez studio On-U Sound przewijała się niespotykana menażeria artystów. Otwarci na eksperymentu punkowcy z zespołów Pop Group, Public Image Limited, The Slits oraz londyńscy freejazzowcy. Muzycy z Jamajki i ściągnięte z Nowego Yorku funkowe trio Tackhead, wsławione jako studyjna grupa pionierskiej hiphopowej wytwórni Sugarhill . Jeśli dodać do tego bezkompromisowe podejście Sherwooda mamy gotową mieszankę wybuchową.

Z On-U Sound dookoła świata
On-U Sound działał do połowy lat 90., ale muzycy z nią związani wciąż mówią o sobie "rodzina On-U Sound". W ciągu ostatnich 10 lat w Niemczech i Japonii ukazywały się wznowienia i nowe edycje muzyki z logo wytwórni Sherwooda. A kolejną reaktywację zapowiada wytwórnia Real World. Jeśli nawet On-U Sound nic już nie wyda, jego brzmienie wciąż daje o sobie znać. W latach 80. dało początek całej szkole brytyjskiego dubu, inspirował scenę taneczną i drum&bass. Sherwood zasłynął jako producent angażowany m. in. przez Depeche Mode, Primal Scream, Sinnead O'Connor i Asian Dub Foundation. Miksował też góralską muzykę Trebuni Tutków. A ostatnio zaczął wydawać albumy solowe. Stare gwiazdy On-U Sound również przypominają o sobie. Choćby African Head Charge, którzy byli studyjną formacją skupioną wokół bębniarza Bonjo I. Wychowany w jamajskiej komunie rasta Bonjo kapitalnie przyswoił niepotwarzalną afrokaraibską mieszankę rytmów, która zainspirowała najśmielsze eksperymenty Sherwooda. Dopiero w latach 90. African zaczęli koncertować i stworzyli swe najpopularniejsze płyty o unikalnym klimacie psychodelicznego afro-reggae. A potem Bonjo przeprowadził się do Afryki i zamieszkał w Ghanie. Właśnie powrócił do Europy i reaktywował grupę. Swój pierwszy koncert zagrają w Polsce. Okazja jest nie byle jaka, bo 25 lutego zaczyna się w Toruniu kolejna odsłona cyklicznego charytatywnego festiwalu reggae "Africa is Hungry", na którym w tym roku będa zbierane fundusze na budowę studni w Południowym Sudanie..

----------------------

Najlepsze albumy On-U Sound

Mark Stewart "Learning To Cope With Cowardice"
Ex-lider pionierów punk funka The Pop Group dla On-U Sound nagrał swe najlepsze płyty. Jego debiut z 1983 roku przynosił wizjonerską wizję dubu, hiphopu, industrialu i kolaży inspirowanych prozą W. S. Burroughsa. Wciąż mocne.

Dub Syndicate "Tunes From The Missing Channel"
Grupa dowodzona przez jamajskiego weterana Style Scotta to najpopularniejsza formacja On-U Sound. Podczas tej sesji z 1985 roku w fuzji z muzykami Public Image Limited stworzyła nagrania uchodzące za kamień węgielny futurystycznego cyber dubu.

Gary Clail "End Of The Century Party"
Bristolski wokalista w asyście Tackhead w 1990 nagrał jeden z imprezowych albumów wszechczasów. Funk, dub, echa acid house i etno, dziwaczne kolaże i płomienny antysystemowy przekaz. Dynamit!

African Head Charge "In Pursuit Of Shashamane Land"
Album z 1993 roku zamknął klasyczny etap grupy i podsumował doświadczenia. Muzyka Afryki, reggae i funk łączą w groovy psychodeliczną całość o urzekającej kolorystyce. Pionierska pozycja dla etno ambientowych poszukiwań.

Artykuł ukazał się w "Dzienniku" w styczniu 2008 roku.